Reklama

Nadzy i bezradni

11/03/2015 19:00

W ubiegłotygodniowej Wyborczej ukazał się tekst zatytułowany: Każdy z nas jest nagi. Dziennikarz opisał mechanizmy wycieku do internetu naszych danych osobowych. W 1980 czytałem po raz pierwszy futurystyczną przypowieść Georgea Orwella Rok 1984. Anglik spisał swoją wizję w 1949, poznawszy prawdziwe oblicze państwa totalitarnego, konkretnie stalinizmu.

Bohater przypowieści jest monitorowany w dzień i w nocy przez ekran umieszczony w mieszkaniu. Ekranu nie można wyłączyć. Nad wszystkim czuwa Wielki Brat, rozporządzający życiem swoich obywateli. Jako młody człowiek przykładałem do tej przypowiastki jeden klucz, oczywiście polityczny. Pełna kontrola to przecież totalne zniewolenie. Dzisiaj nie mogę się nadziwić, z jaką lekkomyślnością korzystamy z internetu. Często sami informujemy o swoich osobistych sprawach, upodobaniach. Dobrowolnie pozwalamy się kontrolować. Otwieramy pole do popisu wszelkiej maści współczesnym Wielkim Braciom. Zbierają informacje o nas, katalogują. Czy jesteśmy pewni czystych intencji fachmanów od wirtualnej rzeczywistości? Jedna z firm wypuściła na rynek telewizor nagrywający nasze rozmowy. Wizja Orwella właśnie spełnia się ponownie. W zupełnie przez niego niezamierzony sposób. Jesteśmy nie tylko nadzy, ale też bezradni. Ilu z nas, typowych użytkowników internetu, ma niezbędna wiedzę, aby bronić się przed hakerskim atakami Wielkiego Brata?       

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości