Reklama

Najwięcej zapłacono za jawor z Nadleśnictwa Krasiczyn

22/02/2017 12:30

15 lutego w siedzibie Nadleśnictwa Brzozów rozstrzygnięto przetarg na sprzedaż najcenniejszego drewna z lasów Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Zainteresowani jego kupnem mogli oglądać wyjątkowe sztuki m.in. na składzie w Oleszycach k. Lubaczowa.

O prawo zakupu 1097 metrów sześciennych najwyższej jakości drewna ubiegało się tym roku 20 firm z Austrii, Niemiec, Estonii, Polski i Słowacji. Sprzedano 97% oferowanego surowca.

– Największym zainteresowaniem cieszył się dąb, którego sprzedano ponad 600 metrów sześciennych – informuje Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie. – Dębina osiągnęła też najwyższą średnią cenę 2,5 tys. zł za metr sześcienny. Sporym wzięciem cieszył się jesion i słynny już w Europie podkarpacki jawor – dodaje. 

Reklama

Największą pulę, prawie 334 metry sześcienne, zakupiła[paywall] krajowa firma drzewna. Z kolei najwyższą cenę pojedynczej sztuki drewna – 19 350 zł za metr sześcienny – uzyskano za rezonansową kłodę jaworową pochodzącą z Nadleśnictwa Krasiczyn.

– Mimo, że nie było rekordów cenowych na poszczególne kłody, to uzyskana średnia cena 2021 złotych za metr sześcienny jest wyższa od ubiegłorocznej, co pozwala na bardzo pozytywne podsumowanie całego przedsięwzięcia – mówi Grażyna Zagrobelna, dyrektor RDLP w Krośnie. – Organizacja przetargu wymaga ogromnego nakładu pracy, ale opłaca się nie tylko w wymiarze finansowym. Bardzo ważny jest dla nas motyw promocji lasów Podkarpacia, które są źródłem surowca bardzo poszukiwanego na europejskich rynkach – zapewnia.

Reklama

Krośnieńska submisja jest jednym z najstarszych tego typu przetargów w kraju, ale obecnie ma sporą konkurencję w innych regionach. Dlatego też od ubiegłego roku zdecydowano o zmianie terminu przetargu, który wcześniej odbywał się zawsze w ostatni piątek lutego.

Drewno oferowane na submisji pochodzi z planowych cięć gospodarczych i wybierane jest spośród surowca zgromadzonego na składach przejściowych w leśnictwach, po czym przewożone jest na 2 składy submisyjne. Każda kłoda otrzymuje tam specjalny numer identyfikujący i opisana jest w katalogu submisyjnym. Przedstawiciele zainteresowanych firm mają tydzień czasu na dokładne obejrzenie surowca i złożenie ofert cenowych. Ich otwarcie przeprowadza się publicznie. Nabywców poszczególnych kłód wybiera system informatyczny stworzony przez leśników kilkanaście lat temu specjalnie do tego celu.


del
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości