Reklama

Nie będzie dochodzenia ws. wpisu o „wrzucaniu koktajli” do ukraińskiej szkoły

31/10/2017 17:00

Zarówno prokuratura jak również sąd uważają, że nie można ścigać karnie internauty, twierdzącego, iż Polacy powinni wrzucić koktajle do tzw. ukraińskiej szkoły w Przemyślu.

Działania przemyskich organów wymiaru sprawiedliwości były następstwem majowego wydarzenia w polskiej szkole w Mościskach na Ukrainie, kiedy pod osłoną nocy wciąż nieustaleni sprawcy wzniecili pożar w klasie na parterze. Bulwersujące zdarzenie szeroko komentowano w mediach. Właśnie pod informacją w jednym z portali ktoś napisał:[paywall] „W Przemyślu przy ul. Smolki znajduje się szkoła ukraińska, Polacy też powinni wrzucić tam koktajle. Wyrównały by się stosunki „dobrosąsiedzkie””. W ślad po tym przedstawiciel przemyskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce złożył doniesienie na policji. Powołał się przy tym na artykuł 256 paragraf 1 Kodeksu Karnego, który brzmi następująco: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. W połowie lipca br. nadzorująca działania funkcjonariuszy Prokuratura Rejonowa w Przemyślu odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie.

–  Po analizie wpisu będącego przedmiotem doniesienia prokurator stwierdził, że choć jest on skandaliczny to jednak nie nosi znamion przestępstwa – informuje prokurator Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. – Brak jest podstaw, aby stwierdzić, że jego autor miał bezpośredni zamiar nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym – dodaje prokurator.

Reklama

Postanowienie prokuratury Związek Ukraińców w Polsce zaskarżył do Sądu Rejonowego w Przemyślu. Ten utrzymał je w mocy.

„(....) Jest oczywistym, że autor wpisu używające określenia „koktajle” miał na myśli środki zapalne. Nie zmienia to jednak oceny decyzji o odmowie wszczęcia dochodzenia” – w argumentuje sąd w uzasadnieniu postanowienia.

I dalej:

„Przepis art. 256 par. 1 kk wyraźnie mówi o nawoływaniu do nienawiści. Autor kwestionowanego wpisu nie nawołuje, nie wzywa do nienawiści. Wyraża swoje życzenia, oczekiwanie. Zapewne niewybredne i przykre dla osób narodowości ukraińskiej. Nie można tego jednak traktować jako nawoływania do czegokolwiek”.
red.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama