Mało kto wie, że 15 czerwca obchodziliśmy Europejski Dzień Przeciwdziałania Włamaniom do Domów. Przy okazji tego wydarzenia, już po raz czwarty rusza kampania „Stop włamaniom do domów”. Jej celem jest przypomnienie i uświadomienie społeczeństwaspołeczeństwu, jakie zasady bezpieczeństwa należy stosować, aby zapobiec włamaniom i kradzieży. Kampania organizowana jest przez Europejską Sieć Zapobiegania Przestępczości (EUCPN) wspólnie z Europolem, Komisją Europejską oraz z 26 krajami europejskimi.
“Nie zostawiaj otwartych okien ani kluczy pod wycieraczką”, „Poproś kogoś o doglądanie domu”, „Pomyśl o zainstalowaniu kamery przed domem – nawet zwykłej atrapy” – to podstawowe rady, które można otrzymać w temacie zabezpieczenia domu przed włamaniem. Okres wakacyjny jest bowiem najlepszym czasem dla złodziei.
Częste wyjazdy, którymi chwalimy się w mediach społecznościowych, uchylone okna i drzwi balkonowe kuszą przestępców i ułatwiają im „pracę”. Włamywacze najczęściej obserwują[paywall] swoje ofiary – poza tym, że chcą się upewnić, czy włamanie będzie opłacalne, to także szukają odpowiedniego momentu. Idealnym sposobem na szpiegowanie są social media, na których wiele osób nie dość, że prezentuje swój dom i dobra materialne, to często także opowiada o planach wakacyjnych, terminie wyjazdu i powrotu.
Na terenie Unii Europejskiej do włamania dochodzi średnio co półtorej minuty. Spadek tych przerażających statystyk miał miejsce w okresie pandemii – powód był oczywisty. Większość osób przebywało wtedy w domu i nie wyjeżdżało na dłużej. To tylko potwierdza, że okres wakacyjny jest dla przestępców najdogodniejszy. Dlatego twórcy kampanii apelują – na bezpieczeństwie oszczędzać nie można!
Badania wyraźnie pokazują skuteczność atestowanych zamków do okien i drzwi, rolet antywłamaniowych, alarmów połączonych z monitoringiem czy zewnętrznych świateł, które zapalają się, gdy ich czujniki wykrywają ruch. Taka inwestycja w porównaniu do strat, które można ponieść przy włamaniu, to niewielki koszt. Bowiem sama kradzież to jedno, ale szkody, które włamywacze mogą wyrządzić w domu, to kolejna kwestia – dewastacja, zniszczenia, a przede wszystkim utrata poczucia bezpieczeństwa we własnym domu mogą doskwierać bardziej niż straty materialne.
Policja, ubezpieczyciele i ofiary przestępstw przeciwko mieniu są zgodni w kwestii rad, do których warto się stosować. Przede wszystkim warto, by ktoś podczas naszej nieobecności opiekował się mieszkaniem – samo odbieranie poczty i nieregularne wizyty w domu mogą zdezorientować złodzieja, który mimo obserwacji, nie będzie wiedział, kiedy może się na kogoś natknąć.
Gdy wyjeżdżamy, nawet na parę dni, należy zamknąć wszystkie okna, nawet te, przez które na pozór nie da się włamać. Radzi się także posiadać więcej niż dwa zamki w drzwiach, by utrudnić włamanie – im dłużej trwa dostanie się do domu, tym większe szanse na to, że sąsiad lub przechodzień zauważy nieproszonego gościa.
Przed dłuższymi wyjazdami sugeruje się także usunięcie z domu kosztowności oraz przechowywanej gotówki – można je zostawić w banku albo u zaufanej osoby. Co się zaś tyczy ostrożności na mediach społecznościowych – zaleca się publikowanie informacji o wyjeździe dopiero po jego powrocie.
Oczywiście stosowanie zasad bezpieczeństwa zalecane jest zawsze, nie tylko przy okazji wyjazdu na wakacje. Jeśli mieszkamy sami, a większość czasu spędzamy poza domem, warto zostawiać w nim włączone światło – wystarczy nawet mała lampka z energooszczędną żarówką, która może zdezorientować i zniechęcić włamywacza.
Mieszkając w domu wolno stojącym i będąc właścicielem nawet dużego psa obronnego, warto pamiętać, że przestępca może unieszkodliwić (zranić lub otruć) zwierzę, dlatego żadnego środka bezpieczeństwa, nawet w postaci wytresowanego pupila, nie traktujmy jako niezawodnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze