Reklama

„Nie” dla rozdzielenia szkoły. Do protestu dołączyli rodzice

23/01/2017 12:30

W poniedziałek, 9 stycznia, kilkudziesięciu uczniów Zespołu Szkół Drogowo-Geodezyjnych i Licealnych w Jarosławiu upomniało się w starostwie jarosławskim o swoją szkołę, protestując przeciwko planom jej podzielenia. Kilka dni później złożyli do starosty petycję. Podpisało się pod nią 635 osób. We wtorek, 17 stycznia, z podobną przyszli do starostwa rodzice.

Nie tylko w tej szkole pojawiają się protesty przeciw planom starostwa. „Nie chcemy, aby nasza mała, zżyta społeczność szkolna się rozpadła” – napisali do redakcji Życia Podkarpackiego reprezentanci rodziców i uczniów Technikum nr 7, działającego przy Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Jarosławiu, prosząc o pomoc w utrzymaniu szkoły w jej obecnym kształcie. „Jesteśmy małą, ale dobrze rozwijającą się szkołą, korzystamy z dotacji unijnych, wyjeżdżamy na staże za granicę i każdy uczeń w naszej szkole jest traktowany indywidualnie” – piszą, protestując przeciwko[paywall] planom włączenia placówki w struktury Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych.

Sugestie czy konkretny projekt?

Poruszenie wywołały proponowane przez starostwo plany rozmontowania istniejącej struktury szkół ponadgimnazjalnych. Z ostatnich wypowiedzi starosty jarosławskiego Tadeusza Chrzana wynika, że są to tylko sugestie, a decyzja leży po stronie władz szkolnych. Dyrektorzy placówek, a za nimi uczniowie i rodzice uważają, że był to już konkretny projekt reorganizacji. Według starostwa zmiany powinny poprawić system kształcenia w szkołach zawodowych, technikach i liceach, podnieść jakość nauczania i przygotować placówki do malejącej liczby uczniów oraz rządowych zmian w strukturze oświaty ponadgimnazjalnej. Według środowisk związanych z konkretnymi szkołami efektem takich zmian byłoby zniszczenie dobrych placówek, a plany były już przygotowane do wdrożenia. – Widzimy problem wynikający ze zmian sposobu kształcenia oraz niżu demograficznego. Sugerujemy ewolucyjne zmiany. Nikt nie mówi o rewolucji. Jeśli dyrektorzy uważają, że jakiekolwiek zmiany są niepotrzebne, to nie będziemy im ich na siłę narzucać. Każdy z nich odpowiada za placówkę, którą kieruje. Otwieramy pole do dyskusji, jednak nie zamierzamy działać przeciwko środowisku, czyli dyrektorom, nauczycielom i uczniom – zapewnia starosta.

Reklama

– Komu zależy na demontażu tego, co dobrze działa? – zastanawia się Tadeusz Panek, dyrektor ZSDGiL. – W ostatnim rankingu technikum zostało uznane za najlepsze w powiecie i trzecie w województwie – przypomina.   


fot.Roman Kijanka
Liceum i technikum wzajemnie się uzupełniają. Chcemy, by tak zostało – mówi Elżbieta Nycz, szefowa Rady Rodziców.

Co zawierają sugestie?

– Naszym zamysłem jest stworzenie spójnego systemu szkół nawzajem się uzupełniających, a nie konkurujących ze sobą. Proponujemy ubranżowienie szkół. Stworzenie placówek specjalizujących się w określonej grupie zawodów. Zlikwidowanie patologicznej sytuacji, w której licea ogólnokształcące są w każdej placówce – wymienia starosta. Argumentów jest więcej. Od niezdrowej konkurencji i obniżania poziomu kształcenia po robienie krzywdy uczniom. – Apeluję. Wykażcie minimalny wysiłek intelektualny i zamiast protestować, znajdźmy rozwiązanie, bo za chwilę może się okazać, że mleko już zostało rozlane. Wtedy nawet największe zaangażowanie nic nie da – podsumowuje starosta.

Reklama

Wizja starostwa to dwa licea oraz technika i szkoły zawodowe specjalizujące się w określonej grupie zawodów, np. budowlanych, mechanicznych, spożywczych. Z krążących informacji wynikało, że w siedzibie ZSDGiL byłoby liceum, a technikum geodezyjne przeszłoby do Zespołu Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących. To stało się zarzewiem protestu.

Nie dla rozmontowania drogowo-geodezyjnego

„Jesteśmy przeciwni próbie zniszczenia szkoły, która wykształciła niemałe grono znamienitych jarosławian. Prosimy o zaniechanie tych niekorzystnych zmian, abyśmy w spokoju mogli zająć się nauką” – apelują uczniowie ZSDGiL w złożonej u starosty petycji. – Protestują nasze dzieci, my je tylko wspieramy – mówi Elżbieta Nycz, przewodnicząca Rady Rodziców przy „drogowo-geodezyjnym”. W swojej petycji rodzice proszą o pozostawienie szkoły w obecnym budynku. – Powinny pozostać obecne profile kształcenia – apelują do starosty, argumentując: – Dziś ta wzorowa i znana nie tylko w Jarosławiu, ale i w całym kraju szkoła daje możliwość zdobycia kwalifikacji i przygotowuje wszechstronnie i rzetelnie do dalszej nauki i wejścia w dorosłość.

Reklama

Zmiany muszą nastąpić

Zgadzają się z tym władze powiatu i dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych. Likwidacja gimnazjów już spowoduje zamieszanie. Kolejnym problemem będzie spadająca liczba uczniów. Do tego dojdzie uzawodowienie. W powiecie jarosławskim wszyscy się z tym liczą. Mają tylko różne podejście. Pozostaje nadzieja, że znajdą rozwiązanie, które zaakceptują wszystkie strony. W przeciwnym wypadku stracą wszyscy, a najbardziej odbije się to na uczniach.


fot.Roman Kijanka
– Po co rozmontowywać szkołę, która dobrze działa? – zastanawia się Tadeusz Panek, dyrektor ZSDGiL.


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości