Do szpitala trafiło 4-tygodniowe dziecko.
W poniedziałek popołudniu na skrzyżowaniu ul. Jagiellońskiej i Mniszej, niemal w tym samym czasie, doszło do dwóch zdarzeń.
Najpierw kierowca suzuki, wyjeżdżając z ul. Mniszej w kierunku ul. Słowackiego wymusił pierwszeństwo przed skodą, która jechała w stronę mostu Orląt Przemyskich.
W suzuki jechała także matka z 4-tygodniowym dzieckiem. Pogotowie ratunkowe zabrało dziecko profilaktycznie na obserwację do szpitala. Kierowcy byli trzeźwi.
W tym samym czasie doszło do następnego zderzenia dwóch samochodów. Stłuczka okazała się niegroźna, a sprawca został ukarany mandatem.
W chwili zdarzeń, na skrzyżowaniu nie działała sygnalizacja świetlna.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Śmiechu warte. Widać jaki jest poziom jazdy przemyskich a raczej podprzemyskich kierowców.
Czemu podprzemyskich? Oba auta były na przemyskich blachach.
zwiedziłem całą Polskę samochodem, i powiem tak takiej jazdy jak w podkarpackim nie ma nigdzie a szczególnie w Przemyślu , mówiąc krótko większość kierowców nie potrafi prowadzić, ospałość, powolność, brak szybkiej reakcji do tego zawiść na drodze trzymanie się uparcie lewego pasa jadąc jak ślimak ale tu każdy ma czas bo po pietruszkę jedzie... Oni nawet nigdy nie pojadą do Rzeszowa a co mówiąc o Warszawie gdzie jeździ się świetnie szybko i konkretnie pomijając korki jak to w dużym mieście bywa, Wrocławiu czy Trójmieście . Jest to na tyle przykre że łączy się to wszystko z nędzą tego miasta bo dalej w większych miastach nie ma na to czasu no i każdy żyje swoim życiem a nie sąsiada..
Na pewno byli to kierowcy, którzy umieją tylko jeżdzic przy włączonej sygnalizacji świetlnej.Wystarczy mała awaria i wychodzi grupa kierowców, która zdawała na prawo jazdy za przysłowiowe masło bo nie wie kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu.
znalazł się znawca i najmądrzejszy kierowca z kosmicznymi umiejętnościami
Śmiechu warte. Widać jaki jest poziom jazdy przemyskich a raczej podprzemyskich kierowców.
Czemu podprzemyskich? Oba auta były na przemyskich blachach.
zwiedziłem całą Polskę samochodem, i powiem tak takiej jazdy jak w podkarpackim nie ma nigdzie a szczególnie w Przemyślu , mówiąc krótko większość kierowców nie potrafi prowadzić, ospałość, powolność, brak szybkiej reakcji do tego zawiść na drodze trzymanie się uparcie lewego pasa jadąc jak ślimak ale tu każdy ma czas bo po pietruszkę jedzie... Oni nawet nigdy nie pojadą do Rzeszowa a co mówiąc o Warszawie gdzie jeździ się świetnie szybko i konkretnie pomijając korki jak to w dużym mieście bywa, Wrocławiu czy Trójmieście . Jest to na tyle przykre że łączy się to wszystko z nędzą tego miasta bo dalej w większych miastach nie ma na to czasu no i każdy żyje swoim życiem a nie sąsiada..