Składowisko Odpadów Komunalnych w Młynach, niedaleko przejścia granicznego w Korczowej, od lat daje o sobie znać mieszkańcom okolicznych miejscowości oraz czekającym na odprawę graniczną. Unoszący się fetor dokucza, a interwencje nic nie dają. Mieszkańcy są zdesperowani. Grożą zamknięciem dojazdu, a władze gminy sprawę bagatelizują.
„Problem ze smrodem jest poruszany już od wielu lat. Nie tylko unoszący się fetor budzi nasz niepokój. Rodzi się pytanie, jak odpadami może gospodarować firma użytkująca składowisko śmieci, jak używa instalacji, że aż taki smród się rozchodzi? Dociera wszędzie. Do naszych domów, szkoły, kościoła, sklepów, przejścia granicznego, parkingu tirów. Utrudnia życie działającym na naszym terenie przedsiębiorcom, inwestorom. A jeżeli w taki niepokojący sposób gospodaruje, to co ze zjawiskami, których nie da się odczuć zmysłami? Dlaczego firma, eksploatująca wszystkie instalacje do przetwarzania odpadów, jest traktowana w sposób uprzywilejowany?” – pytają reprezentanci mieszkańców i Stowarzyszenia Kresy Wschodnie w apelu skierowanym do premiera, ministra środowiska, wojewody, marszałka i parlamentarzystów.
Mieszkańcy upominali się o zlikwidowanie uciążliwości od lat. Bogdan Szylar, wójt gminy Radymno już w programie wyborczym obiecywał, że problemem się zajmie. Do dziś nie poczyniono żadnych starań, które doprowadziłyby do zmniejszenia smrodu wydobywającego się ze zgromadzanych odpadów. Wzburzenie mieszkańców podsyciła[paywall] decyzja Rady Gminy o sprzedaży kolejnej działki na potrzeby składowiska, podjęta pod koniec 2016 r..
– Nie godzimy się na pogorszenie jakości naszego życia w ten sposób, że mamy ograniczony dostępu do czystego, świeżego powietrza. Nie uspokaja nas żadne „gadanie”, że nasze życie i zdrowie jest bezpieczne, w obliczu oczywistych faktów, których my tu na miejscu doświadczamy – protestują.
– Jak to jest możliwe, że przeprowadzone kontrole, wskazujące na szereg powtarzających się nieprawidłowości w sposobie magazynowania odpadami, w przekroczeniu ilości przetwarzanych odpadów, w nieprawidłowościach gospodarowania odciekami i tym podobnych są mało skuteczne? – pytają. – Jesteśmy zdeterminowani. Widzimy interes innych w tym, że nas pozostawiono samych sobie z problemem smrodu i obawami o nasze życie i zdrowie. Nie godzimy się na wykorzystanie naszej krzywdy do zbicia jakiegoś interesu, korzyści dla większości kosztem mniejszości. Tak to widzimy. Jeżeli niezależność samorządu terytorialnego polega na zbijaniu sobie kapitału wyborczego przez uprzywilejowanie jednych kosztem mniej wygodnych, to wypisujemy się z tego – zastrzegają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
PROLETARYAT - SRAJMY - TEKSTOWO.PL