Koronawirus SARS-CoV-2 nie odpuszcza. Ba, rzec można, że jest w kolejnym natarciu, bo liczba przypadków zachorowań dziennych w Polsce znacznie przewyższa te sprzed kilkunastu tygodni. Niestety, to nie sprawia, że jesteśmy rozsądniejsi i przezorniejsi. Działamy na zasadzie „hulaj dusza – piekła nie ma”. Może więc się zdarzyć, iż niebawem większość obostrzeń, tak z mozołem znoszonych, wróci. A wówczas pretensje będziemy mogli mieć tylko i wyłącznie do siebie.
Od kilku dni, niemal codziennie, resort zdrowia informuje o nowych chorych na COVID-19. Liczby przerażają, bo dziennie sięgają prawie 500 osób. We wtorek, 28 lipca br., to 502 nowe przypadki. Najwięcej z województw: śląskiego (161), małopolskiego (91) i mazowieckiego (62). Zmarło sześć osób, najmłodsza ofiara koronawirusa SARS-CoV-2 miała 38 lat[paywall].
Łącznie w Polsce zarażeni są 43 tys. 904 osoby, wyzdrowiały 33 tys. 43 osoby. Na COVID-19 zmarły 1 tys. 682 osoby.
28 lipca br. o g. 10.30 Podkarpacki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny Adam Sidor wydał – jak co dzień – kolejny komunikat dotyczący sytuacji na Podkarpaciu. Ta nie jest lepsza niż w Polsce. Codziennie chorych przybywa. Łącznie w naszym województwie jest 1 tys. 207 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. 748 osób wyzdrowiało. Zmarło 60 osób. 27 lipca br., czyli dzień przed wydaniem tego komunikatu, potwierdzonych zostało 19 nowych przypadków. Aż 16 z naszego regionu. To 10 osób z powiatu jarosławskiego w tym sześć kobiet i czterech mężczyzn, 5 osób z powiatu przemyskiego – trzech mężczyzn i dwie kobiety oraz kobieta z miasta Przemyśla. W tym samym okresie tyleż samo osób wyzdrowiało. 15 mieszkańców powiatu jarosławskiego, 2 osoby z powiatu przemyskiego oraz 2 osoby z miasta Przemyśla.
Do tej pory na Podkarpaciu wykonano łącznie 53 tys. 785 testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2. Obecnie pod nadzorem pozostaje 45 osób, 2 tys. 257 osób poddanych jest kwarantannie, a w izolacji przebywa 315 osób. Z potwierdzonym COVID-19 hospitalizowanych jest 84 osoby.
Z 1 tys. 207 przypadków zarażenia wirusem aż 732 to przypadki z naszego regionu. Wciąż kolejnych osób chorych na COVID-19 przybywa w powiecie jarosławskim. Obecnie jest ich 492 osoby. Znacznie wzrosła ilość w powiecie przemyskim i przeworskim. W tym pierwszym to 83 osoby, w drugim – 82. W Przemyślu chorych jest 59 osób, w powiecie lubaczowskim 16. Do tej pory w naszym regionie zmarły 23 osoby, a wyzdrowiało 389.
W Jarosławiu badaniami przesiewowymi objęto 249 pracowników zakładu Monedelez Production Polska sp. z o.o. w Jarosławiu (to amerykański kontynuator tradycji Fabryki Pieczywa Cukierniczego „San”, założonej w 1933 r. jako Fabryka Sucharów, dostarczanych wojsku). – Jeden wynik testu był pozytywny spośród 249 przebadanych – poinformowała rzecznik prasowy Dorota Gibała z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.
Niepokój zapanował także w Wojewódzkim Szpitalu im. św. o. Pio w Przemyślu po wydarzeniach z poniedziałku, 20 lipca br., kiedy operowany był 86-letni pacjent, zarażony koronawirusem SARS-CoV-2. Jego żona nieco wcześniej trafiła do szpitala w Łańcucie w ponoć ciężkim stanie. Osoby biorące udział w zabiegu – zdaniem jednego z pracowników placówki na Monte Cassino – nie wiedziały o tym fakcie. Gdyby było inaczej, zaopatrzyłyby się w dodatkowe środki zabezpieczające. Obecnie na kwarantannie przebywają trzy osoby. Pozostali, którzy mieli styczność z tym pacjentem, normalnie przychodzą do pracy.
Ten przypadek potwierdziła dyrektor szpitala Barbara Stawarz, ale od razu uspokoiła, że nie ma żadnego zagrożenia. – Owszem, był pacjent, u którego wykryto obecność koronawirusa SARS-CoV-2. Zabieg musiał być jednak przeprowadzony. Nie mogliśmy czekać. Wszystko odbyło się zgodnie z rygorystycznymi zaleceniami sanepidu. Personel był przygotowany, potem został przebadany, od wszystkich pobrane zostały wymazy. Wszyscy mają wynik negatywny. Podobnie jak wszyscy pacjenci z tak zwanego kontaktu. Dla większej pewności osoby, które znieczulały tego pacjenta, udały się na kwarantannę. Powiem szczerze, że to nie pierwszy taki przypadek. Każdy pacjent jest potencjalnie zakaźny – powiedziała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie ma nic konkretnego o szpiralu ns Monte Calisno tylko sianie paniki
pracujesz w szpitalu ze sie wypowiadasz?
To nie pieprzenie tylko rzeczywistość, wirus z nami jest i pozostanie na długo, a czy będziemy chorować czy nie zależy od nas samych
Przestańcie pieprzyć.
Nie ma nic konkretnego o szpiralu ns Monte Calisno tylko sianie paniki
pracujesz w szpitalu ze sie wypowiadasz?