Jeden z głównych architektów zeszłosezonowych sukcesów PKS-u Kolping FRAC Jarosław i największa gwiazda Lotto Superligi zostaje w drużynie mistrza Polski. Hou Yingchao przedłużył swój kontrakt z jarosławskim teamem. Jest jedynym pingpongistą z mistrzowskiego składu, który pozostał nad Sanem.
To zdecydowanie dobra wiadomość dla sympatyków tenisa stołowego w regionie. Niepokonany w 22 grach Chińczyk Hou Yingchao pozostaje w Jarosławiu. Jest to jednak jedyny zawodnik ze składu, który zdominował w ubiegłym sezonie krajowe rozgrywki, jaki pozostał w Jarosławiu. W klubie pożegnano Tomislava Pucara, Paula Drinkhalla oraz Patryka Zatówkę. Wszyscy trzej będą kontynuować karierę w klubach niemieckich.
W ich miejsce zakontraktowani zostali Tomas Konecny, Piotr Chodorski oraz Ukrainiec chińskiego pochodzenia Kou Lei. Dwaj pierwsi są doskonale znani kibicom Lotto Superligi. Tomas Konecny to wieloletni lider 3S Polonii Bytom, który w ubiegłym sezonie miał bilans 22-10, a w rankingu indywidualnym LOTTO Superligi ustąpił tylko Gustavo Tsuboi. Piotr Chodorski z kolei był w ubiegłym sezonie związany ze Spójnią Warszawa, gdzie notował dobre wyniki na poziomie 52 proc. skuteczności, pokonując między innymi faworyzowanego, byłego już pingpongistę PKS Kolping Frac Tomislava Pucara.
Ostatni z nowych graczy nad Sanem to Kou Lei. Ukrainiec chińskiego pochodzenia ma zadebiutować w polskiej lidze tenisa stołowego, w Jarosławiu wiele sobie po nim obiecują. Wiele bowiem wskazuje, że Kou Lei będzie silnym uzupełnieniem lidera jarosławian Hou Yingchao. Przemawia za tym przede wszystkim fakt, że to obecnie 29. rakieta świata, zawodnik, który swego czasu był nawet 20. w światowym rankingu oraz pingpongista mogący się poszczycić brązowym medalem Igrzysk Europejskich w Baku.
– Myślę, że nie mamy słabszego składu w porównaniu do ubiegłego sezonu – mówi manager drużyny Kamil Dziukiewicz. – Liga jest mocna, ale te cele od wejścia do superligi są zawsze takie, by walczyć o medal, a w play offach to już wszystko jest możliwe i niewykluczone, że powtórzymy sukces z ubiegłego roku – kontynuuje. _ Liczę na to, że gwiazdą ligi zostanie Kou Lei. To od jego postawy w dużej mierze będzie zależeć, czy Kopling ma szansę obronić tytuł, czy nie. Myślę, że przy takim duecie o playoffy na pewno powalczymy – kończy nieco asekuracyjnie.
Czarno-pomarańczowi do gry wrócą tuż po wakacjach. 2 września zagrają w Działdowie z trzecią drużyną poprzednich rozgrywek – Dekorglassem. Pierwszy mecz w Jarosławiu pingpongiści PKS Kolping Fraca zagrają 7. września, kiedy to mistrzowie Polski podejmą beniaminka ligi Energę KTS Toruń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze