Reklama

O tej rocznicy nie można zapomnieć

26/07/2015 09:33

W lipcu mija 73. rocznica rozpoczęcia „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Takim eufemizmem hitlerowcy określali Zagładę Żydów. Ten proces nie ominął Przemyśla.

Decyzją komisarza Giesselmanna wszyscy Żydzi z terenu miasta do 15 lipca 1942 roku mieli się przeprowadzić do nowo utworzonego getta. Nieposłuszeństwo karane było śmiercią. O tym jak w Przemyślu wyglądały pierwsze dni Zagłady dowiadujemy się z zeznań i wspomnień nielicznych świadków oraz Żydów, którzy ocaleli.

Samuel Weitman

– Akcję lipcową poprzedzało stworzenie dzielnicy żydowskiej, do której prowadziły dwie drogi. Od ulicy Jagiellońskiej i od Wincentego Pola. Napisy na bramach „Uwaga! Dzielnica żydowska – wojskowym i aryjczykom wstęp wzbroniony” uniemożliwić miały Żydom wszelki kontakt ze światem[paywall].

Reklama

Krystyna Królik

– W samym środku getta był plac, na który dawniej wywożono śmiecie z całego miasta. Ten plac o powierzchni 100 metrów kwadratowych ogrodzono drutami, oczywiście rękami Żydów. Judenrat otrzymał rozkaz dostarczenia na ten plac 50 procent ludności getta. Zarządzono podział getta na trzy części, bo trudno było spędzić wszystkich razem na ten plac. Ludzie byli wyczerpani, bez dachu nad głową, wielu spuchniętych z głodu.

Aleksandra Mandel

– O piątej budzi mnie krzyk matki: „Auta, auta na placu, wywożą ludzi, będą nas wywozić. Już. Nadeszło już to najstraszniejsze. Co robić? Czy chodzą po domach?”. Matka jest przerażona, blada. Pakuje cztery tłumoki, dzieli bochenek chleba na cztery części, żeby każde z nas miało na drogę. Młodych ustawiają w czwórki. Starych wsadzają na auta. Gestapowcy krzyczą: „Odejść od okien! Pozamykać okna!”. Z przerażeniem odbiegam od okna. Słychać strzały. Łoskot zapuszczanych motorów. Niemiecki ochrypły wrzask. Potem cisza. Dzwoniąca w uszach cisza.

Reklama

Bernard Ekert

– 27 lipca, w dniu, w którym odbywała się pierwsza akcja w gettcie przemyskim, przypatrywałem się z okna mojego domu przy ulicy Bogusławskiego, jak tysiące nieszczęśliwców siedziało rzędem na zagnojonym placu, przeznaczonym na zbiórkę Żydów, których miano odtransportować do Bełżca. Starszych gestapowcy zaganiali nahajami do aut i wywozili do lasu w Grochowcach, gdzie wszystkich rozstrzelali.

Krystyna Królik

 – Pewna kobieta ukryła się z dziećmi w piwnicy i przetrwała akcję, ale głód ją zmusił do wyjścia z kryjówki. Z ulicy zabrał ją policjant i zaprowadził na pusty już plac, który właśnie przekopywano w poszukiwaniu kosztowności. Zaczęła się tłumaczyć, że schowała się, bo chciała ocalić dzieci. Niemiec na to, że nic straconego. Porwał ją za włosy, przechylił głowę do tyłu i strzelił między oczy w obecności dzieci. Potem po kolei wystrzelał dzieci, które czepiały się matki w panicznym strachu.

Reklama

Aleksandra Mandel
 
 – W gettcie terror niemiecki szaleje. Tu zastrzelono 5 osób, tam 10, tu żołdak niemiecki skopał na śmierć siwobrodego staruszka. Na murze przylegającym do małej parcelki przy ulicy Czarnieckiego widać burordzawe plamy. Tu podczas pierwszej wywózki rozstrzelano 10 starych kobiet.

Emil Sawicki

– W 1942 roku miałem dziesięć lat i pamiętam, że kiedy bawiłem się z kolegami widziałem niemieckie samochody ciężarowe jadące od Zielonki do lasu Grochowskiego. Dziennie jechało ich 20 do 30. Słyszeliśmy z lasu strzały, więc nie bacząc na niebezpieczeństwo podczołgaliśmy się przez krzaki całkiem blisko tego miejsca. Może z 50 metrów. Widziałem ludzi rozbierających się do naga nad wykopanym dołem. Do dołu prowadziły schodki, którymi ci ludzie musieli schodzić. Wtedy zabijano ich seriami. Potem ojciec zabronił mi tam chodzić, ale z naszego domu, który był oddalony o niecałe pół kilometra, słychać było strzały, jęki i krzyki.

Reklama

Opracowano na podstawie wydawnictwa Pamięć autorstwa Łukasza Biedki, Piotra Szwica oraz autora.


fot.archiwum autora
Ostatnie granice getta w Przemyślu. (1) Wartownia; (2) Plac zbiórek do wywozu; (3) Miejsce zawagonowania (4) Warsztaty; (5) Więzienie; (6) Miejsce grzebania mordowanych pojedynczo; (7) Podwórze szkoły; (8) Mieszkanie komendanta getta.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama