Sąsiedzka czujność i szybka reakcja służb uratowały życie 60-latka z Lubaczowa, który zasłabł w wannie.
Do zdarzenia doszło w ubiegły wtorek, 17 marca, na jednym z lubaczowskich osiedli. Zaalarmowana dziwnymi odgłosami dochodzącymi z mieszkania obok – najpierw głośnym uderzeniem w ścianę, a potem[paywall] wołaniem o pomoc – sąsiadka 60-letniego mężczyzny wezwała policję.
Przybyli na miejsce policjanci przez kilka minut bezskutecznie dobijali się do mieszkania. W końcu zapadła decyzja, by wezwać strażaków. Ci wyważyli drzwi, umożliwiając rozpoczęcie akcji ratującej życie 60-latka. Mężczyznę znaleziono w łazience, leżał w wannie i kontakt z nim był mocno ograniczony. Funkcjonariusze udzielili mu pierwszej pomocy medycznej i wezwali karetkę pogotowia ratunkowego, która zabrała go do szpitala. Strażacy wykluczyli wpływ tlenku węgla na zdarzenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze