O wielkim szczęściu może mówić kierowca forda galaxy, mieszkaniec miejscowości Zamojsce k. Radymna, który otarł się o śmierć.
W piątek, 8 lutego, około godziny 19.30 na obwodnicy Radymna, w okolicy wiaduktu, doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierujący pojazdem marki Peugeot Partner mieszkaniec powiatu jarosławskiego nagle[paywall] zjechał na przeciwległy pas ruchu. Jechał na tzw. czołówkę z nadjeżdżającym z naprzeciwka fordem. Na szczęście nie doszło do tragedii. Jak się później okazało, kierowca peugeota był kompletnie pijany.
– Wracałem z treningu do domu. Jechałem w stronę Jarosławia, gdy nagle zauważyłem, że jadący z naprzeciwka samochód zjeżdża na mój pas ruchu i jedzie czołowo na mnie. W ostatniej chwili odbiłem na prawo, by się z nim nie zderzyć, niestety kierujący peugeotem zahaczył mnie tak mocno, że aż odwróciło moje auto w drugą stronę. Upewniłem się, czy nie nadjeżdża żaden inny pojazd i wyszedłem z samochodu, udając się w stronę drugiego auta, by sprawdzić, czy kierowcy, który we mnie uderzył, nic się nie stało. Nagle zaczął uciekać w stronę skarpy. Pobiegłem za nim, bo myślałem, że jest w szoku. Gdy dobiegłem do niego i zapytałem, czy wszystko w porządku, usłyszałem same przekleństwa rzucone w moją stronę i wtedy wyczułem bardzo mocną woń alkoholu. Nie czekając, zadzwoniłem pod 112 i powiadomiłem policję o zdarzeniu, pilnując kierowcy, który był agresywny, by nie uciekł z miejsca zdarzenia – relacjonuje kierowca forda.
Siedzący za kierownicą peugeota nie chciał się poddać badaniu na zawartość alkoholu, dlatego został zatrzymany w policyjnym areszcie. Obecnie nie wiadomo na razie, ile promili miał w organizmie.
Sprawę prowadzi Komisariat Policji w Radymnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze