Reklama

Obcy wśród swoich

06/04/2015 17:30

Kilka dni temu przez nasze nasze media przetoczyła się krótka, choć gorąca dyskusja dotycząca dziennikarki Anny Wendzikowskiej, która podczas rozmowy z amerykańską aktorką Sigourney Weaver popisała się niewiedzą na temat tego, kim był Jerzy Grotowski. Komentatorzy, zwłaszcza ci internetowi, popuścili wodze ironii i rzucili się na nieszczęsną redaktorkę, w bardziej lub mniej wybredny sposób wyśmiewając jej ignorancję. Inni z kolei utyskiwali na poziom kształcenia w polskich szkołach i uczelniach, które wypuszczają na świat niedouczonych absolwentów.

O metodzie aktorskiej Grotowskiego też mało kto dziś opowiada w mediach, już bardziej o podejrzeniach dotyczących jego współpracy z władzą komunistyczną. Zresztą to problem szerszy: ogólnopolskie media traktują kulturę jako zło konieczne i mówią o niej najwyżej w kategoriach ciekawostki. Jeśli pojawia się w nich jakiś znaczący twórca lub znawca, to jego wypowiedź ograniczona zostaje do zabawnej anegdoty lub mało znaczącego banału w stylu: Szymborska miała poczucie humoru, a Gombrowicz to miał bujne życie erotyczne.

Niektóre telewizje publiczne (jak BBC chociażby) chętnie i często pokazują dzieła narodowej kultury, natomiast nasza TVP kombinuje, jak tego nie robić. Polski widz żyje zatem w świecie programów talent-show i seriali obyczajowych mówiących o niczym, zaś literatura, sztuka i teatr, które mogły mu powiedzieć coś ważnego o świecie i o nim samym, są uznawane przez szefów TVP za nudziarstwo, na które szkoda antenowego czasu. Dlatego pewnie bardzo się zdziwili, że oto filmowa gwiazda, która tak sprawnie walczyła z Obcymi na ekranie, lepiej orientuje się w polskiej kulturze od absolwentów rodzimych uczelni. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości