Na obraz kraju składa się wiele. Ludzie, gospodarka, polityka. Sądownictwo, szkolnictwo, służba zdrowia, obronność. Kultura, sztuka i nauka. I można tak wymieniać bez opamiętania, aż zabraknie palców u obu rąk i nóg. Jest jeszcze coś, co tworzy obraz kraju. Krajobraz. Może być piękny i malowniczy, ale można go też skutecznie zeszpecić. Ileż to razy urocza okolica i jej walory znikają pod planszami reklam i banerów, które swą kolorystyką i agresywną treścią stają na pierwszym planie. Podobno taka ich rola.
Jednym z jej celów jest uregulowanie sprawy obecności reklam w przestrzeni publicznej. Po raz pierwszy zdefiniowano takie pojęcia, jak: reklama, krajobraz, szyld czy oś widokowa. Przepisy nakładają obowiązek sporządzania przez samorząd wojewódzki audytu krajobrazowego, który ma określać obszary krajobrazów priorytetowych. Dla tych miejsc sejmik województwa może ustalać normy prawne dotyczące wysokości, kształtu budynków i stosowanych materiałów lub tradycyjnej architektury.
Ustawa ma też rozwiązać problemy związane z umieszczaniem w przestrzeni publicznej reklam wielkoformatowych. Do tej pory urzędnicy nie mieli zbyt wielu narzędzi służących opanowaniu reklamowego chaosu. W myśl nowych przepisów gminy będą mogły ustalać taryfikator mandatów za złamanie zasad miejskiej polityki reklamowej. Nielegalne umieszczanie reklam ma się stać wykroczeniem, za które grozić ma kara ograniczenia wolności lub grzywny.
Wszystko to brzmi bardzo obiecująco. Na ile nowa ustawa zmieni wygląd polskiego krajobrazu i wygląd naszych miast, czas pokaże. Choć brzmi to patetycznie, przestrzeń publiczna to też dobro wspólne. Jak cię widzą, tak cię piszą – głosi znane porzekadło. Podejrzewam, że słowo „krajobraz” nie znalazło się w słowniku języka polskiego przypadkowo. Wystarczy chwilę się nad tym pochylić. Drobna zamiana miejsc prowadzi do prostego odkrycia. Taki obraz kraju, jaki jego kraj-obraz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy." Nielegalne umieszczanie reklam ma się stać wykroczeniem, za które grozić ma kara ograniczenia wolności lub grzywny." Nie mówię,że nie ma problemu , ale następna Ustawa która grozi grzywną , jest typowym wyciąganiem pieniędzy , których coraz bardziej brakuje w miejskim budżecie. Cecha biednych , ciemnych krajów, gdzie nie było lub / przypadek Polski / zlikwidowano przemysł , nie ma własnych pomysłów twórczych , to braki nadrabia pod byle jakim pretekstem ; a taki zawsze się znajdzie.
A taka firemka MOSS meble ma założenia nowej ustawy w poważaniu i stawia swe przyczepy reklamowe w przeróżnych miejscach np. przy rondzie na ul. Słowackiego, przy Galerii Sanowej a nawet w Korytnikach na łące u chłopa (tam to nawet skutecznie zasłania widoczność kierowcom na lekkim zakręcie. I co? I nic, zero reakcji ze strony władzy lokalnej.
" Nielegalne umieszczanie reklam ma się stać wykroczeniem, za które grozić ma kara ograniczenia wolności lub grzywny." Nie mówię,że nie ma problemu , ale następna Ustawa która grozi grzywną , jest typowym wyciąganiem pieniędzy , których coraz bardziej brakuje w miejskim budżecie. Cecha biednych , ciemnych krajów, gdzie nie było lub / przypadek Polski / zlikwidowano przemysł , nie ma własnych pomysłów twórczych , to braki nadrabia pod byle jakim pretekstem ; a taki zawsze się znajdzie.
A taka firemka MOSS meble ma założenia nowej ustawy w poważaniu i stawia swe przyczepy reklamowe w przeróżnych miejscach np. przy rondzie na ul. Słowackiego, przy Galerii Sanowej a nawet w Korytnikach na łące u chłopa (tam to nawet skutecznie zasłania widoczność kierowcom na lekkim zakręcie. I co? I nic, zero reakcji ze strony władzy lokalnej.