Na terenie terminalu portu lotniczego w Rzeszowie-Jasionce funkcjonariusze SG prowadzący kontrolę legalności pobytu wytypowali do sprawdzenia cudzoziemkę, która kilkanaście minut wcześniej przyleciała do Rzeszowa lotem kursowym z Aten.
Kobieta przedstawiła do kontroli dowód osobisty wydany przez władze Bułgarii. Mundurowi nabrali podejrzeń, że posługuje się cudzym dokumentem, co potwierdziło się podczas sprawdzenia w międzynarodowych bazach policyjnych.
Przedstawiony dowód widniał w bazach SIS i Interpolu jako skradziony. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami SG kobieta przyznała, że w rzeczywistości jest obywatelką Syrii, a bułgarski dokument kupiła w Grecji za 3,5 tys. euro. Krajem docelowym jej wyprawy były Niemcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zawsze mówię ,że najlepiej udawać Greka.
Zawsze mówię ,że najlepiej udawać Greka.