W Starym Dzikowie utworzono podstację pogotowia. Dzięki temu, że stacjonuje tu całodobowo karetka, czas dojazdu do chorego skraca się nawet o pół godziny. Pomoc szybciej dociera więc do okolicznych miejscowości, tj. Cewkowa, Moszczanicy czy Ułazowa. W konsekwencji pogotowie powiatowego szpitala SP ZOZ w Lubaczowie, przeznaczone miastu i pozostałym gminom, dysponuje jedną karetką mniej.
Podstacja w Starym Dzikowie to miejsce, z którego pojazd wyjeżdża i w którym stacjonuje. W praktyce nie można tu przyjść na zmianę opatrunku czy zastrzyk. Całodobowo dyżuruje dwuosobowy zespół podstawowy – dwóch ratowników bez lekarza[paywall] transportuje pacjentów z gminy Stary Dzików do powiatowego szpitala.
Karetka jest przeniesiona z SP ZOZ w Lubaczowie. To znaczy, że teraz w lubaczowskim pogotowiu są tylko dwie karetki – jedna podstawowa i jedna specjalistyczna z lekarzem. W konsekwencji mają mniej wyjazdów, co jednocześnie wydłuża czas oczekiwania pacjenta w pozostałych gminach. Kiedyś taką samą podstację utworzono w Narolu, z tym że została wyposażona w nową karetkę, więc nie wpłynęło to na zasoby szpitala powiatowego.
Ratownicy medyczni Zbigniew Sopel i Joanna Tarkowska mówią, że rzeczywiście była potrzeba utworzenia podstacji w Starym Dzikowie, bo czas dojazdu do pacjenta rzeczywiście jest teraz krótszy.
– Dobrze, że utworzono tu podstację, bo faktycznie dojeżdżamy dużo szybciej, w zimie nawet o pół godziny. To, że mamy włączone sygnały i nie musimy stosować się do wszystkich przepisów, wcale nie znaczy, że szybciej dojedziemy na miejsce. Szkoda tylko, że zostało to zrobione w taki sposób, że w Lubaczowie jest teraz jedna karetka mniej, pozostałe dwie praktycznie cały czas mają wyjazdy – komentuje Zbigniew Sopel, ratownik medyczny SP ZOZ Lubaczów.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze