Spora część młodych przemyślan i przemyślanek po skończeniu edukacji na poziomie szkoły średniej nie zamierza pozostać w swoim mieście. Smutną tendencję potwierdzają statystyki i badania ankietowe. O tym, co wpływa na decyzje i wybory młodych ludzi i ich myślenie o świecie oraz czym różni się obecne pokolenie, które nie zna świata bez internetu, od wcześniejszych rozmawiamy ze szkolnym pedagogiem Anetą Łabiak, na co dzień pracującą z młodzieżą z Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu.
Wchodzenie w dorosłe życie to niezwykle ważny etap, ale też czas ważnych wyborów... Czego na tym etapie potrzebuje młody człowiek?
– Okres młodzieńczy to jeden z ważniejszych w życiu. To czas kształtowania poglądów, a jednocześnie okres buntu, poszukiwania i odkrywania. Jest to też etap związany z różnymi dylematami, trudnościami czy obawami związanymi z przyszłością. Z moich obserwacji i rozmów z młodymi ludźmi wynika, że właśnie w tym okresie potrzebują dużego wsparcia ze strony najbliższych i szkoły. Młody człowiek zdecydowanie powinien na tym etapie usłyszeć, że jest wartościowy i że będzie dla niego przestrzeń do rozwoju – czy to w środowisku lokalnym, czy poza nim. Na etapie dorastania młodzież często ma zaniżoną samoocenę i poczucie własnej wartości, dlatego to, aby takie zdanie padło, jest ogromnie ważne. Tym bardziej, że wymagania ze strony szkoły czy rodziców są wygórowane, a każdy ma swoje możliwości i nie zawsze udaje się wszystkie je spełnić.
Czy młodzi są w stanie zobaczyć swoją przyszłość w rodzinnym mieście nie tylko za miesiąc, ale także za 10 czy 20 lat?
– Wiele zależy tu od indywidualnej sytuacji ucznia. Czasami decydują się zostać w rodzinnej miejscowości ze względu na to, że rodzic jest chory i potrzebuje wsparcia. Albo też dlatego, by poprowadzić rodzinny biznes, który mają przejąć po rodzicach. Na wiele decyzji ma oczywiście wpływ sytuacja społeczna i gospodarcza w regionie. Czynnikiem skłaniającym młodych do opuszczania swoich rodzinnych stron bywa z pewnością kwestia materialna. Obecne młode pokolenie już po ukończeniu 16 roku próbuje podejmować się różnych prac zarobkowych. Od dobrych paru lat obserwuję, że młodzież chętnie szuka ich w środowisku lokalnym, podejmując się różnych zleceń. Tak zbierają swoje pierwsze doświadczenia zawodowe. Chętnie wyjeżdżają też do pracy za granicę w okresie wolnym od szkoły. To ich sposób na osiągnięcie szybkiej niezależności finansowej od rodziców. Zdecydowanie do niej dążą. Chcą mieć własne fundusze na realizowanie swoich przedsięwzięć czy planów. Te doświadczenia związane z wyjazdami zarobkowymi są dla nich cenną lekcją.
Zbliżając się do końca edukacji na poziomie szkoły średniej, młodzi mają już sprecyzowane plany, co dalej? Czy może potrzebują czasu na dokonanie właściwego dla siebie wyboru?
– Bywa z tym różnie. Są uczniowie, którzy mają już sprecyzowane plany na życie. Już wchodząc w etap szkoły ponadpodstawowej, wiedzą, w jakim kierunku będą chcieli dalej pójść, jakie studia podjąć. Jako szkoła...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 63% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze