Kilka lat temu na skwerku przy ulicy Jagiellońskiej z wielkimi emocjami odkopano wejście do schronu przeciwlotniczego zbudowanego prawdopodobnie pod koniec wojny.
Kilku odważnych spenetrowało kilkadziesiąt metrów podziemnej budowli, ale żadnych rewelacji nie znaleźli. Wtedy też powstało parę śmiałych planów wykorzystania schronu jako atrakcji turystycznej. Miała być podziemna trasa ze stałą ekspozycją i tym podobne pomysły, ale skończyło się jak zwykle. Wejście przykryto elementami blaszanego ogrodzenia i tak zostało. Dzisiaj ludzie zaglądają pod powyginaną blachę i głowią się, co to za dziura w środku miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ruszy się coś przed wyborami jak zwykle :)Trzeba się jakaś pokazać żeby głosy leciały,jeszcze chwile a zaorają Przemyśl,masakra...
moze w następnej kadencji się to zmieni
jak nie ma kasy na renowacje to zakopać dziurę i zabierać te blachy leżące ze 2 lata, wstyd
Dopóki ktoś się tam nie zabije . No cóż taka mentalność .
Ruszy się coś przed wyborami jak zwykle :)Trzeba się jakaś pokazać żeby głosy leciały,jeszcze chwile a zaorają Przemyśl,masakra...
moze w następnej kadencji się to zmieni
jak nie ma kasy na renowacje to zakopać dziurę i zabierać te blachy leżące ze 2 lata, wstyd