Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie otrzymał dość niecodzienną informację o zdarzeniu drogowym, do którego doszło w Domaradzu na drodze wojewódzkiej nr 884.
Okazało się, że jednym z uczestników zdarzenia był... dzik. Wbiegł na jezdnię bezpośrednio pod koła nadjeżdżającego opla corsy. Uderzenie było tak silne, że zwierzę nie przeżyło. Kierującemu i jego pasażerowi nic się nie stało.
To zdarzenie nie jest codziennością, ale na takowe trzeba być przygotowanym. Pamiętajmy, aby przestrzegać ograniczenia prędkości w tych miejscach, w którym ono obowiązuje, stosujmy się do znaków drogowych, m.in. tych ostrzegających o dzikich zwierzętach. Zwłaszcza teraz, gdy zimowa aura dodatkowo utrudnia jazdę, zachowajmy szczególną ostrożność. Pamiętajmy, że wykonywanie gwałtownych manewrów na śliskiej nawierzchni może być bardzo niebezpieczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Opel nie zderzył się z dzikiem a potrącił dzika który przechodził przez jezdnię w niedozwolonym miejscu:)
Pan minister Szyszko zajmie się nim w wolnej chwili jak urządzi do końca szopę za 0,5 mln.
A gdzie informacje ile dzik miał promili w wydychanym powietrzu?
''Strzeż się kopniaka, kija, kamienia, kół samochodu''WŁOCHATY - ANIMALS - TEKSTOWO.PL
Opel nie zderzył się z dzikiem a potrącił dzika który przechodził przez jezdnię w niedozwolonym miejscu:)
Pan minister Szyszko zajmie się nim w wolnej chwili jak urządzi do końca szopę za 0,5 mln.
A gdzie informacje ile dzik miał promili w wydychanym powietrzu?