FUTBOL AMERYKAŃSKI: W swoim debiucie na boiskach juniorskich połączona drużyna Przemyśl Bears i Aviators Mielec zajęła 3. miejsce w dywizji południowej PLFA J8. Turniej odbył się w Tychach.
Trzecie miejsce w dywizji, niestety, nie było premiowane awansem do finału rozgrywek. O awansie do finału rozgrywek miał zadecydować bezpośredni pojedynek z niepokonanymi Kraków Kings. Całe spotkanie stało na wysokim poziomie, a drużyny co chwilę wpadały w pole punktowe przeciwników. Niestety, w decydującym momencie jedna „wizyta” z przyłożeniem dla Niedźwiedzi, została cofnięta i ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 28:44 dla Kings. – Ten mecz był ozdobą turnieju. Świetne akcje podaniowe i biegowe po obydwu stronach. Zabrakło nam niewiele do sprawienia niespodzianki i awansu do finału w Poznaniu. Zostawiliśmy mnóstwo sił i energii na boisko, ale taki jest sport, nie zawsze się wygrywa – powiedział rozgrywający Adam Partyka.
W spotkaniu o trzecią lokatę w dywizji Przemyśl Aviators, czyli Latające Niedźwiedzie nie dały szans ekipie Silesia Rebels, zwyciężając 30:0.
Swoich podopiecznych chwali trener Bartosz Wardęga: – Chłopcy wykonali tytaniczną pracę na treningach i to zaowocowało sukcesem w postaci trzeciej lokaty wśród najskuteczniejszych ofensyw po rundzie zasadniczej. Daliśmy się wyprzedzić aktualnym mistrzom Polski Wrocław Panthers oraz rywalom z naszej dywizji Kraków Kings. Sześć miesięcy wcześniej spora grupa tych zawodników nie odróżniała rugby od futbolu amerykańskiego. Dodatkową trudnością była odległość pomiędzy Przemyślem i Mielcem. Dzięki wytrwałości i determinacji udało się w tak krótkim czasie przygotować zespół, który jak równy z równym rywalizował z bardziej doświadczonymi przeciwnikami. Teraz część zawodników przechodzi do seniorów, część na kolejny sezon pozostanie w juniorach. Za kilka tygodni rozpoczniemy rekrutację i przygotowania do kolejnych rozgrywek.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze