Reklama

Pacjent kontra służba zdrowia

12/02/2017 20:00

Często nasi czytelnicy przychodzą do redakcji, żeby poskarżyć się na różne nieprawidłowości, na jakie napotykają w codziennym życiu. W ubiegłym tygodniu przyszła mieszkanka Bolestraszyc (dane do wiadomości redakcji), żeby opowiedzieć, co ją spotkało w przychodni stomatologicznej.

– Chciałam powiedzieć, jak źle potraktowali mnie w Citodencie. W czwartek, dwudziestego stycznia, mój ośmioletni syn bardzo skarżył się na ból zęba, bo naruszyła mu się plomba na mlecznym zębie i jakieś jedzenie się tam dostało – powiedziała. – Ubrałam go i pojechałam[paywall] do naszej przychodni w Bolestraszycach gdzie mamy lekarza rodzinnego. Jednak pani doktor już nie było i poradzono mi, żebym pojechała do Przemyśla, do Citodentu. Tak zrobiłam. Tam asystentka poinformowała mnie, że dzisiaj przyjmują tylko prywatnie. Nie miałam przy sobie pieniędzy, więc zapytałam, czy mogę do tygodnia zapłacić. Asystentka poszła się zapytać pani doktor, która zgodziła się i zaczęłam wypełniać potrzebne papiery. Kiedy asystentka zapytała, na co dziecko choruje, powiedziałam, że od tygodnia choruje na ospę wietrzną. Wtedy usłyszałam, że pani doktor nie przyjmie syna, bo w dzieciństwie nie chorowała na ospę wietrzną i nie chce się narażać na zakażenie, a dziecko w tym czasie płakało z bólu. Powiedziałam asystentce, żeby poszła się zapytać, czy ktoś inny mógłby przyjąć syna. Okazało się, że nikt nie mógł. Poprosiłam o nazwisko pani doktor, ale mi nie podali, tylko powiedzieli, żebym przyszła po dziewiętnastej. Powiedziałam na to, że dziękuję, ale tego tak nie zostawię i wyszłam. Już nie próbowałam w szpitalu, tylko wróciłam do domu i zastosowałam synowi płukanie szałwią. Zadzwoniłam też na sto dwanaście i poinformowano mnie, że mogę szukać pomocy tylko w Citodencie, bo tylko tam prowadzona jest pomoc doraźna. Na drugi dzień zadzwoniłam do „enefzetu”, opowiedziałam o wszystkim i tam poradzono mi, żebym im przysłała pisemną skargę i tak zrobiłam.

 

Reklama

Druga strona medalu

– Nie mamy sobie nic do zarzucenia – usłyszeliśmy w przychodni stomatologicznej Citodent, kiedy poprosiliśmy o wyjaśnienie tej sprawy.

– To było w czwartek około siedemnastej, a we wtorki i czwartki przyjmujemy tylko prywatnie, natomiast w przypadku potrzeby udzielenia pomocy doraźnej przyjmujemy pacjentów od dziewiętnastej do siódmej rano, a w soboty, niedziele i święta całodobowo, o czym wyraźnie informuje tablica w witrynie przychodni. W przypadku tej pani byliśmy skłonni zrobić wyjątek, ale okazało się, że dziecko jest chore na ospę wietrzną. Ta choroba jest niezwykle zaraźliwa. Wirus przenosi się drogą kropelkową wraz z ruchem powietrza na odległość nawet kilkudziesięciu metrów. Nie mogliśmy narażać innych pacjentów, więc poradziliśmy tej pani, żeby przyszła po dziewiętnastej, kiedy już ich nie będzie. W takich przypadkach po przyjęciu pacjenta z chorobą zakaźną musimy stosować specjalne procedury polegające na pełnej dezynfekcji wszystkich pomieszczeń i tak by było. O tym wszystkim mówiliśmy tej pani, ale ona, delikatnie mówiąc, zachowywała się arogancko. Nie chciała przyjść po dziewiętnastej, tylko na odchodnym trzasnęła drzwiami. Wszystko jest zarejestrowane przez kamerę monitoringu i jeżeli Narodowy Fundusz Zdrowia zwróci się do nas o wyjaśnienie, przekażemy im nagrania i wyjaśnimy wszelkie okoliczności. Do takich incydentów dochodzi, bo pacjenci nie czytają ze zrozumieniem informacji umieszczonej na naszej witrynie.


fot.Jacek Szwic
Na witrynie jest tablica informująca o zasadach korzystania z usług przychodni.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Katka - niezalogowany 2017-02-12 22:12:26

    A ja sobie chwalę tę przychodnie :-) pozdrawiam p. Wojdyło i p. Mańkowska - wasza pacjentka :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    eliwirr - niezalogowany 2017-02-12 22:15:50

    Moj maz mial robione piaskowanie, po którym powinno byc wykonana poloryzacja tzn wygladzenie szkliwa, o ktorym pani zapomniala. Moj maz przez dwa dni pil tylko wode na trzeci wypil herbate... bylam w szoku caly osad z napoju przylegnal do zebow!Z zoltymi zebami udal sie w ten sam dzien na poprawe piaskowania, Nie dosyc ze Pani nie wstawila sie na poprawe swojego bledu, to moj maz zaplacil znowu za wizyte.!!!!!Moja mama leczyla tam zeby, udala sie pewnego dnia do rzeszowa do kliniki stom. Lekarz byl w szoku ze zamiast sciagnac plombe i zalepic nowa to zab byl nalepiony jedna na druga i podsumowal ulatwinie sobie pracy . NIE POLECAM!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    SOAD - niezalogowany 2017-02-12 23:32:59

    YOUTUBE.COM - RÓŻOWE CZUBY - DENTYSTA SADYSTA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości