Pułapki bywają różne. Dawniej kopano jamę i sprytnie ją maskowano. W środku sterczało coś ostrego. Szedł sobie mamut, wpadał do dziury i pozamiatane. Człowiek ciągle wymyśla pułapki. Wnyki, sidła, zapadki. Ktoś chce złapać legalnie kurę, kota, mysz czy szczura, bobra, ptaka albo kreta. Może w tym celu kupić sobie żywołapkę. To klatka, w której zapadnie blokowane są na specjalnych uchwytach pręta, połączonego z dźwignią płytki na przynętę. Gdy gryzoń wejdzie do środka i dotknie płytki z przynętą, opadają wrota z obu stron.
Telefon dzwoni wieczorem albo nocą. Celowo. Skłania do oddzwonienia. Mechanizm jest prosty. Opiera się na nieuwadze oraz nadmiernym zaufaniu. Najczęściej dzwoni numer z „egzotycznego” kraju, np. Republiki Konga. Na wyświetlaczu pojawiają się więc numery, które mogą sugerować połączenia krajowe. Na przykład Wybrzeże Kości Słoniowej ma na początku + 225 i może być mylone z numerem kierunkowym Warszawy (22). Pojawiają się też numery przypominające polskie numery komórkowe (np. 703). Oszuści kierują połączenia na losowo wybrane numery i czekają, aż ktoś oddzwoni pod wyświetlony numer. Nieświadomi podstępu użytkownicy oddzwaniają na ten numer i są obciążani przez operatorów kosztami. Za połączenia międzynarodowe. Do radia zadzwonił słuchacz ze Słupska, który za takie „numery” dostał rachunek na 3 tys. zł. Zdarza się, że połączenia są celowo wydłużane, np. symulowany jest sygnał rozłączenia i jeśli ktoś nie naciśnie czerwonej słuchawki – połączenie trwa nadal. Licznik bije. Urząd ostrzega, a w sieci publikowane są numery, na które nie wolno oddzwaniać. Z drugiej strony, kiedy ktoś korzysta z telefonu często, to machinalnie oddzwoni. Na przykład na numer, który zaczyna się od +686. Wygląda na polską komórkę. Tylko zamiast 9-ciu cyfr ma ich 11. Kto ma czas to liczyć. Dzwonisz, a w słuchawce słychać tajemniczy jęk. Ktoś wzdycha. Myślisz, że to głupi żart. Rozłączasz się. Potem okazuje się, że telefon był z Republiki Kiribati. To 33 wyspy koralowe, gdzieś na Pacyfiku. Przyjdzie rachunek. Pamiątka z Kiribati.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze