Reklama

Pani Maria: – Na Wołyniu zginął mój 8-letni kuzyn

19/07/2019 17:00

Maria Sebzda od wielu lat mieszka w Przemyślu, ale dzieciństwo spędziła we wsi Smordwa na Wołyniu. 11 lipca 1943 r., gdy upowcy napadli na wioskę, miała 8 lat.


fot.Paweł Bugira
Maria Sebzda przeżyła „krwawą niedzielę”. Miała wtedy 8 lat.

– Wszystkie polskie domy zostały spalone. Nasz ocalał, ponieważ był przykryty blachą, więc tylko powybijali szyby. Ukryliśmy się w pałacyku. W tę noc zginęło 12 Polaków, w tym mój kuzyn, który miał tyle lat, co ja – opowiada. – A nasi ojcowie byli okopani wokół tego dworku i się bronili do samego rana. Kto doszedł[paywall] do tego dworku, to się uratował, a kto nie, to został zamordowany siekierami, widłami albo spalony. Tych, którzy ocaleli, zabrały samochody SS i wywiozły do miasteczka Młynów. Zostawiliśmy cały swój majątek. Na szczęście mieliśmy rodzinę w Młynowie, więc mieliśmy się gdzie zatrzymać. Kto nie miał, wylądował na ulicy – wspomina.

Reklama

11 lipca przypadła 76. rocznica tych wydarzeń, nazywanych Rzezią Wołyńską lub „krwawą niedzielą”. Właśnie tego dnia 1943 roku nastąpiła eskalacja konfliktu i doszło do największej fali mordów. Według różnych szacunków zginęło wtedy od 10 do 60 tysięcy osób narodowości polskiej. Ginęli także Ukraińcy, którzy chcieli chronić Polaków przed mordami.

22 lipca 2016 r. Sejm RP przyjął uchwałę, która ustanowiła 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

Reklama

 

Prezydent: – Daleko nam do normalności

Obchody w Przemyślu podzielono na 3 części. Pierwszą było spotkanie przy Rondzie Ofiar Wołynia, gdzie zabrzmiała syrena alarmowa, a obecni złożyli znicze i odmówili modlitwy za zmarłych. Drugą częścią obchodów była Msza św. w kościele oo. karmelitów bosych. Po niej uroczystości przeniosą się na Cmentarz Wojskowy w Przemyślu, gdzie znajduje się pomnik Martyrologii Polaków na Kresach.

– Dopiero od kilku lat możemy się tutaj spotykać. Możemy upamiętniać i wspominać ofiary tego okrutnego ludobójstwa. Bo tak należy oceniać tę zbrodnię, która na przestrzeni lat dotknęła ludność polską, zamieszkującą Wołyń i Małopolskę wschodnią. Tam nie ginęli żołnierze. Nie ginęli ludzie w walce. Nie ginęli ludzie pod bronią. Tam ginęły kobiety, starcy i dzieci – powiedział prezydent Wojciech Bakun.

Reklama

Skrytykował on również fakt, że upamiętnienie ofiar nie nastąpiło w formie ustawy, a jej projekt wylądował w „zamrażarce”. – Jeszcze daleko nam do normalności w kwestii upamiętnienia ofiar ludobójstwa i stanięcie w prawdzie – stwierdził.

Zapytany przez nas o refleksje płynące z obchodzonej rocznicy, duszpasterz kresowian ks. Stanisław Czenczek powiedział: – Jest to smutna rocznica, ale dla chrześcijanina jest to refleksja, żeby szanować każdego człowieka i każde życie ludzkie od poczęcia do naturalnej śmierci. Po drugie, żeby modlić się za sprawców tej zbrodni. Potrzebna jest miłość bliźniego, przebaczenie, a jednocześnie modlitwa o ich nawrócenie i pojednanie.
pab
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    EWA - niezalogowany 2019-07-19 21:59:19

    nie widze rady  miasta 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-07-19 22:20:22

    Przemyśl i jego mieszkańcy też maja bolesne i bardzo  bolesne  karty z okresu wojny jak tez w okresie powojennym.Jednak się z tym nie obnoszą przed całym krajem przez cały rok i  nie szukają współczucia.W czym są lepsze ofiary Wołynia od ofiar z naszego regionu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kornel - niezalogowany 2019-07-20 07:17:42

    Ważna i bolesna rocznica. NIE WIDZĘ żadnych młodych ludzi! Bo ...... ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama