Reklama

Patriotyzmu zadekretować się nie da

13/08/2016 20:00

Ciekawy spór opisaliśmy w dzisiejszym wydaniu Życia Podkarpackiego. Starszy obywatel Przemyśla zabrał wnuka na obchody rocznicowe powstania warszawskiego. Chciał, aby następne pokolenia nie zapominały o ważnych dla Polski wydarzeniach historycznych. Obok Pomnika Orląt Przemyskich, przy którym zaplanowano obchody, zastał głównie organizatorów, czyli harcerzy oraz Młodzież Wszechpolską.

Mowy okolicznościowe wygłosili prezydent miasta i wójt gminy Przemyśl. Naszego czytelnika oburzył fakt słabego – jego zdaniem – nagłośnienia uroczystości. – Ani ja, ani mój wnuk prawie nic nie słyszeliśmy z oficjalnych wystąpień – podsumował.

Rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Przemyślu wyjaśnił: organizatorzy nie zgłosili zapotrzebowania na nagłośnienie rocznicy powstania. – Było wystarczające, ale wymagało od obecnych podejścia przynajmniej w pobliże uroczystości – dodał wójt gminy Przemyśl.

Reklama
I niby wszystko jasne, ale mały szczegół nie daje mi spokoju. Plac przed Pomnikiem Orląt podczas uroczystości świecił pustakami. 

Na moście i po drugiej stronie ulicy od Pomnika stało może kilkadziesiąt osób. Jak sądzę,  wśród nich trochę przypadkowych gapiów także. O wiele poważniejszym problemem od nagłośnienia była kiepska, a po prawdzie żadna frekwencja. Nie wiem, z czego to wynika, ale obserwuję wyraźny rozdźwięk między dudnieniem przeróżnych oficjalnych czynników o potrzebie patriotycznego wychowania a realizmem codzienności.

Czego zabrakło tym razem? To pytanie do organizatorów tych i następnych uroczystości rocznicowych. Młodych obywateli trzeba czymś zaskoczyć. W przeciwnym razie wystarczy im błogie przysiadywanie nad brzegiem Sanu.           

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kocur - niezalogowany 2016-08-13 21:55:42

    Duża grupa z Przemyśla pojechała na obchody do Warszawy. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dumny Polak - niezalogowany 2016-08-13 23:16:18

    Nic tak nie dołuje jak celebrowanie klęsk.Moze najwyższy czas celebrować zwycięstwa tak jak to czynią inni.A przegrani.A kogo oni obchodzą.Nie ma tutaj dumy narodowej tylko płaczliwy ceremoniał i branie na litość.Co to za patriotyzm budowany na klęskach i tylko klęskach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2016-08-13 23:37:50

    Oj , Panie   Wielgucki ,    ma Pan już " wysokie"  , a  nawet bardzo wysokie  czoło , czyli  lata   najlepsze  za sobą , a  wrogośc do Polski / obecnej /   jak u masona  czy liberała    z  pejsami  lub u jakiegoś degenerata  z  Brukselki .  Rozumiem ,że " ta" , obecna Polska   , nieodpowiada Panu i wielu pańskim kolegom , również w Redakcji , ale  jesteście   w zdecydowanej mniejszości  . Demokracja  na którą Pan i wielu Panu podobnych się tak chętnie powołuje , to jak wiadomo  , RZĄDY  WIĘKSZOŚCI . Osiem lat dobijania resztek polskiego przemysłu , wyprzedaż polskiej ziemi ,  chęć sprowadzania do naszego  , jednolitego pod względem narodowym  obcego elementu " bo tak chce UE" , i  spełnianie wielu innych zachcianek degeneratów  ze zgniłego  spedalonego Zachodu , do była dla Pan i mu podobnych ok . Ale jak te tendencje , bardzo niekorzystne   dla Polski  zostały zatrzymane , to urządzacie awantury pod pretekstem " braku  "TK .  jest tego klasycznym przykładem , gdzie starzy towarzysze tracą  swe wpływy i napuszcaja przertóżnych wrogów Polski i Polaków   zdegenerowaną Brukselkę na Polskę . NIC Z TEGO NIE WYJDZIE. CZESI MAWIAJĄ " TO SE NE WRATI".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości