Reklama

Pewny krok San-Pajdy Jarosław w kierunku play-off

15/03/2022 14:45

San-Pajda Jarosław im bliżej decydującego rozdania w I-ligowych rozgrywkach, tym lepiej się spisuje, potwierdzając rosnącą formę. W sobotę, 12 marca br., rozgromił jeden z czołowych zespołów Częstochowiankę.

Od początku pierwszego seta gospodynie wyszły na prowadzenie. Kontrolując grę, popełniały niewiele błędów i dobrze rozumiały się na boisku. Rywalki, mimo że nie odbiegały znacząco formą, wypadały zdecydowanie gorzej w długich wymianach. A tych nie brakowało.

Gorsze zgranie przekładało się na straty. San-Pajda punktował obijając blok i skutecznie wykorzystując błędy w ustawieniu rywalek. Jarosławianki w pierwszej partii trzymały rywalki na dystans dwu-, trzypunktowy i grając niemal bezbłędnie wygrały 25:21[paywall].

Wielkie emocje i... „szachy” w 2. secie

Drugą partię również lepiej rozpoczęły gospodynie. Katarzyna Marcyniuk popisała się pięknym asem oraz dwoma dobrymi zagrywkami, co zaowocowało czteropunktowym prowadzeniem. Niestety, w mgnieniu oka śląski zespół je zniwelował i po słabszym fragmencie jarosławianek po raz pierwszy w spotkaniu prowadził 6:8.

Trener Piotr Pajda w kluczowym momencie wziął przerwę na żądanie, aby uspokoić swoją drużynę i przerwać hossę rywalek. Zagrywka podziała i po powrocie na boisko jego podopieczne odrobiły straty. Kąśliwe zagrywki Weroniki Krysztofiak przywróciły gospodyniom kontrole nad meczem. Tym razem przerwę wziął trener przyjezdnych, co jednak nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.

San-Pajda kontynuowała dobrą passę i powiększyły przewagę do trzech oczek. Gdy zrobiło się 20:16, mało kto sądził, że coś więcej może się wydarzyć. Miejscowe kontrolowały to, co się dzieje na parkiecie, pewnie krocząc po zgarnięcie kolejnego seta. Jednak plany pokrzyżował po raz drugi trener Częstochowianki.

Druga przerwa i rotacje składem podziałały i zapowiadała się bardzo nerwowa końcówka. Bezpieczna przewaga stopniała, praktycznie bezbłędne dotychczas przyjęcie oraz atak gospodyń na kilka wymian z rzędu przestały kompletnie funkcjonować. Przyjezdne doprowadziły do remisu, poprawiając zagrywkę oraz wykorzystując nieskuteczność jarosławianek w ataku. Przy remisie 22:22 natychmiast zareagował P. Pajda, biorąc czas. To pozwoliło ochłonąć zawodniczkom i złapać oddech przed nerwową końcówką.

Po powrocie rywalki kontynuowały mocny atak i miały trzy piłki setowe, które jednak San-Pajda obroniła i odwróciła losy partii, wygrywając na przewagi 28:26.

Reklama

Całkowita kontrola

Podobnie jak we wcześniejszych rozdaniach to gospodynie przejęły kontrolę nad trzecim setem. Bardzo dobra zagrywka – co w tym sezonie zdaje się być najmocniejszym i najpewniejszym punktem jarosławianek – zaowocowała prowadzeniem 5:1 i już na samym początku jedna z legend polskiej siatkówki Andrzej Stelmach przywołał na przerwę swoje zawodniczki. Taktyczna zagrywka trenera gości nie zmieniła oblicza partii.

San-Pajda funkcjonował niemal jak szwajcarski zegarek. Częstochowianka nie potrafiła skończyć akcji i utknęły w jednym ustawieniu. W połowie partii jarosławianki prowadziły już 14:4 i miały mecz pod całkowita kontrolą. Rywalkom udało się w końcu zrobić przejście i próbowały odwrócić losy tego spotkania, jednak przewaga była zbyt duża, a jarosławianki zbyt mocne, żeby nie poradzić sobie z sześcioma piłkami meczowymi.

Mogą wylądować i na 5. miejscu

Mimo wygranej San-Pajda nie poprawił swojego miejsca, choć znacząco je umocnił. Ósme w tabeli Karpaty tracą już 11 punktów. Awans miejsce wyżej jest jednak możliwe, ponieważ różnice punktowe w tabeli nie są duże.

Jeśli San-Pajda pozostałe dwa spotkania fazy zasadniczej rozegra w takim stylu jak w sobotnie popołudnie, a rywalkom przydarzy się jakieś potknięcie, to nawet piąte miejsce jest osiągalne. Najbardziej prawdopodobny jest jednak awans „oczko” wyżej i zepchnięcie Asotra Płomień Sosnowiec na 6. miejsce.

Reklama

 

San-Pajda Jarosław – Częstochowianka Częstochowa 3:0 (25:21, 28:26, 25:18)
San-Pajda: Stepko (6), Marcyniuk (18), Krysztofiak (8), Saj (13), Poreda (5), Gierszewska (7), Murdza (libero) oraz P. Papszun (1), Magierowska (1), Szmajduch (2), Bartyzel (libero).
Częstochowianka: Budnik (6), Mroczek (7), Stachowicz (4), Rybak (3), Daria Dąbrowska (8), Szumera (12), Dutkiewicz (libero) oraz Czerwińska (2), Grabowska, Chmielewska, Wardęga (3), J. Papszun (3).


MiW
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama