Reklama

Piast Tuczempy nie sprostał Resovii

Dzisiejszego (29 kwietnia br.) popołudnia piłkarze III ligi lubelsko-podkarpackiej rozpoczęli 27. kolejkę spotkań. W meczu inaugurującym Piast Tuczempy zmierzył się na własnym boisku z Resovią Rzeszów.

Faworytem byli rzeszowianie, którzy wciąż mają nadzieję na dogonienie w tabeli Motoru Lublin. Z tej roli się wywiązali, ale mieli ogrom szczęścia. To nieprawdopodobne, ale zespół prowadzony przez Marka Strawę w ostatnim czasie po raz drugi przegrywa po bramce straconej w trzeciej minucie dodatkowego czasu gry. Tak było w Radzyniu Podlaskim, tam było dzisiejszego popołudnia. Po pierwszej połowie goście prowadzili zasłużenie, a bramkę dla nich strzelił Dawid Pałys-Rydzik. W drugiej odsłonie gra się wyrównała. W 73. min wyrównać mógł Stopyra, ale dwie minuty później z rzutu wolnego dokonał tego Radosław Gil. W ostatnim kwadransie oba zespoły miały po jednej „setce”. Po stronie Piasta nie wykorzystał jej Karol Wota (89. min), po stronie gości Bartłomiej Buczek (83. min). Tyle, że ten drugi w trzeciej minucie doliczonego czasu gry zrehabilitował się za wcześniejszego babola, pięknym strzałem pod poprzeczkę z ok. 18 m po rzucie wolnym dał Resovii komplet punktów.

Piast Tuczempy – Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Pałys-Rydzik 21. min, 1:1 Gil 75. min, 1:2 Buczek 90.+3 min.
Piast: Strawa – Kwaśny, Jaroch, Kubas, B. Noga (61. Gil) – Wielgosz, Wota, Sas (41. Stopyra), R. Noga – Karkowskyj – Tołpa (52. Pigan).
Resovia: Pietryka – Ciećko, Żmuda, Baran, Szkolnik – Adamski (82. Bieniasz), Domoń, Kaliniec (71. Świst), Kasza – Pałys-Rydzik (76. Modłoch), Buczek.
Sędziował: Tomasz Jagieła (Krosno). Żółte kartki: R. Noga oraz Kasza, Adamski i Ciećko. Widzów: 600.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama