Jarosławski beniaminek I ligi kontynuuje znakomitą passę. Tym razem „Biszkoptowa Armia” wywiozła wygraną z Gliwic.
Faworytem były podopieczne Piotra Pajdy, które w I rundzie wygrały ze Ślązaczkami 3:0. Gliwiczanki nie zamierzały jednak łatwo oddać spotkania i potwierdziły, że przed własną widownią są groźne dla każdego. Beniaminek lepiej wszedł w mecz i dość pewnie wygrał pierwszego seta. Ale kolejne dwie partie to lwi pazur, jaki pokazały gospodynie. W drugim secie, dzięki m.in. aż pięciu asom serwisowym, doprowadziły do równowagi, a w kolejnej partii poszły za ciosem i objęły prowadzenie 2:1 w meczu. To podrażniło jarosławianki. W połowie czwartego seta przyjezdne wypracowały sobie aż 8-punktową przewagę, którą utrzymały do końca rozdania. W tie-breaku parkiet należał do przyjezdnych. Choć obie drużyny na decydującą partię weszły zdenerwowane, pojawiły się błędy własne, jednak „Biszkopty” tym razem okazały się silniejsze, zdobywając siedem punktów z rzędu i ostatecznie wygrywając całe spotkanie.
AZS KŚ Gliwice – San-Pajda Jarosław 2:3 (21:25, 25:21, 25:23, 17:25, 8:15)
San-Pajda: Michalska, Stepko, Chmielewska, Brzezińska, Nowak, Saj, Bartkowska, Dutkiewicz, Dudek, Bryda, Jagodzińska, Striowąs, Hnatyszyn.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze