BSF ABJ Bochnia to zespół, który jako pierwszy w tym sezonie pokonał Texom Eurobus Przemyśl. To pierwszy zespół, który zabrał im punkty w domu. Od razu trzeba zaznaczyć: jak najbardziej sprawiedliwie. Rywal wykorzystał słabszy dzień teamu Adriano Ribeiro, wybił im większość atutów i zasłużenie zabrał komplet punktów. Ta chwila kiedyś musiała nadejść… Taki jest sport.
Jest nieśmiertelny. Liczy sobie już 45 lat, a był, jest i będzie wciąż aktualny. Można go prezentować jako credo wielu dziedzin życia, także sportu. I odnosić do każdej dyscypliny, każdej drużyny czy sportowca. Utwór Anny Jantar pod znamiennym tytułem „Nic nie może przecież wiecznie trwać…”
I to był ten dzień. To była ta chwila, w której refren nieprzemijalnej kompozycji zapukał do drzwi Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. To był ten moment, kiedy zaprosił do jego wykonania rewelację FOGO Ekstraklasy. Za ich plecami ustawiła się w kolejce wataha wygłodniałych wilków, która za punkt honoru i chlubę postawiła sobie – jako pierwsza w sezonie – upolowanie teamu Adriano Ribeiro. Zespół z Bochni okazał się królem polowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze