Reklama

Piesi kontra kierowcy. Spór o parkowanie przy Kilińskiego trwa w najlepsze

16/03/2017 20:00

Jednokierunkowa ulica Kilińskiego w dni robocze zastawiona jest samochodami, szczególnie w godzinach porannych i przedpołudniowych. Dzieje się tak przede wszystkim za sprawą parkujących tutaj pacjentów lub osób dowożących ich do tutejszej przychodni.

Wzdłuż przychodni wydzielony jest parking. Jednak ilość miejsc jest niewystarczająca, dlatego część kierowców parkuje po drugiej stronie ulicy, zajmując częściowo chodnik, aby umożliwić przejazd innym pojazdom. Z takiego obrotu sprawy nie są zadowoleni piesi[paywall], którym uniemożliwia się swobodne przejście. Wyminięcie się na chodniku z osobą idącą pod parasolem lub matką pchającą dziecięcy wózek nie należy do rzeczy łatwych. Trzeba schodzić na jezdnię. Na taki stan rzeczy wielu kierowców nie może nic zaradzić, bo bywa, że  do przychodni podwozi się osoby starsze, które mają problem z pokonaniem o własnych siłach choćby kilku metrów. W sytuacji, gdy nie ma wolnych miejsc parkingowych, zaparkowanie na chodniku jest jedynym wyjściem. O to, czy jest to zgodne z prawem, zapytaliśmy komendanta Straży Miejskiej w Przeworsku Roberta Dybasia.

– Na chodniku można parkować, jeśli auto nie tamuje i nie utrudnia ruchu. Pieszym należy zostawić minimum 1,5 metra szerokości – wyjaśnił. Jednak chodnik przy ul. Kilińskiego jest na tyle wąski, że zaparkowanie na nim nie gwarantujr pieszym swobodnego przejścia.

Reklama

– Strażnicy od czasu od czasu robią tam akcje kontrolne. Na razie część pacjentów korzystających z przychodni jest pouczana – mówi komendant, jednak podkreśla, że parkowanie w taki sposób będzie karane mandatami. – Pieszy też ma swoje prawa – dodaje Robert Dybaś. Zaznacza jednak, że w tej sytuacji trudno o właściwe rozwiązanie. Trzeba kierować się logiką, choć przepis jest przepisem. Jeśli parkujący na chodniku to osoby starsze, które mają problemy z poruszaniem się, zostają one jedynie pouczone. Ale jeżeli są to kierowcy, którzy stają tam na zasadzie własnego widzimisię, mogą zostać ukarane mandatem w wysokości 100 zł.

W tej sytuacjitrudno o złoty środek. Punkt widzenia będzie zależał od tego, czy tamtędy przechodzimy, czy właśnie przywieźliśmy do przychodni schorowanego członka rodziny.

Reklama


fot.Barbara Chmura
bc
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2017-03-24 16:34:05

    Policji nie ma w tym mieście? Zastawione chodniki to norma, bo każdy musi podjechać pod drzwi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości