W ubiegły weekend przemyscy funkcjonariusze dwukrotnie interweniowali na miejscu zdarzeń z udziałem nietrzeźwych kierowców. Jeden z nich przed mundurowymi schował się w zaroślach.
Zgłoszenie o pierwszym zdarzeniu dotarło do przemyskiej jednostki w sobotę, 14 grudnia przed g. 15.
Z relacji świadka wynikało, że kierująca renault wyjeżdżając z miejsca parkingowego na ul. Mniszej w Przemyślu, uderzyła w inny zaparkowany pojazd. Gdy podszedł do kierującej, zorientował się, że ta jest pod wpływem alkoholu. Okazało się, że 46-letnia mieszkanka powiatu przemyskiego ma ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Zatrzymano jej prawo jazdy, a samochód zabezpieczono. Odpowie nie tylko za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, ale również za kolizję.
Drugie ze zgłoszeń dotyczyło kolizji z udziałem trzech pojazdów, na ul. Krakowskiej. Kierowca Volkswagena Passata, który miał doprowadzić do zdarzenia, uciekł z miejsca wypadku. Jeden z policjantów odnalazł go jednak... w zaroślach. Ukrywający się 32-latek przyznał, że spowodował zdarzenie będąc pod wpływem alkoholu. Wydmuchał prawie 2 promile.
Z ustaleń policjantów wynika, że mieszkaniec Przemyśla jadąc Aleją Wolności w kierunku Żurawicy, skręcając w ul. Krakowską, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu w przeciwnym kierunku kierującemu Volkswagenem T4 i doprowadził do zdarzenia się pojazdów. Dodatkowo, bu uderzył w opla, który oczekiwał na możliwość wyjazdu z ul. Krakowskiej.
32-latek stracił prawo jazdy. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. O dalszym losie obu kierujących zadecyduje sąd
– przekazała przemyska komenda.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze