– To tam zginęła Emilka – starszy mężczyzna pokazuje na kilkanaście zniczy, które palą się w przydrożnym rowie i niepytany zaczyna opowiadać o tragedii, którą od ubiegłego czwartku żyje cała wieś. – Pędzą tędy jak szaleni, a najgorzej, że niektórzy jeżdżą po pijaku. Wszystkich takich powinno się zamykać, nie czekając, aż dojdzie do takiego nieszczęścia, jak u nas.
W czwartek, 2 lutego, o 21.45 dyżurny przemyskiej komendy policji odebrał zgłoszenie o wypadku, do którego doszło w Wyszatycach. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, którzy przyjechali na miejsce, wynika, że kierowca czerwonego seata ibizy uderzył w jedną z trzech kobiet, które szły prawidłowo lewym poboczem, po czym odjechał. Mimo podjętej reanimacji nie udało się uratować życia 20-letniej dziewczyny. Dwie inne kobiety w stanie pourazowego szoku przewieziono do szpitala. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania seata i kierowcy.
Sprawdzono okoliczne drogi dojazdowe, w końcu przed północą pomogło anonimowe zgłoszenie i samochód został odnaleziony na jednej z posesji. Ślady na aucie wyraźnie świadczyły, że brało ono udział w wypadku. Policjanci na tej posesji zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o to, że któryś z nich siedział za kierownicą. Obaj mieli ponad 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu i zostali przewiezieni do policyjnego aresztu.
Tamto miejsce jest dobrze oświetlone latarnią, obok jest sklep, też oświetlony, i świeci się kapliczka. Córka szła pod rękę z Emilką, a Magda skrajem rowu. Wjechał w Emilkę od tyłu i stało się. Trudno mi mówić o tej tragedii, gdyż Emilka i córka były przyjaciółkami, a nawet więcej, prawie jak rodzina. Prawie w tym samym czasie się urodziły, razem były chrzczone, razem chodziły do szkoły. Niedługo obchodziłyby dwudzieste urodziny. To straszne – przerywa, bo emocje nie pozwalają jej dalej mówić.
Podobnie, bardzo emocjonalnie reagują inni mieszkańcy Wyszatyc, którzy znają sprawcę, bo stąd pochodził. – Odebrał dziewczynie życie, osierocił jej małą córeczkę. Powinien zgnić w więzieniu. Ludzie nieraz mówili, że jeździ po pijaku, aż doszło do tragedii – komentują.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze