Reklama

Płonące wieżowce

24/09/2016 07:24

To było 15 lat temu. 11 września 2001 roku. Jechałem wtedy gdzieś poza Przemyśla i usłyszałem tę wiadomość w samochodowym radio. Początkowo zastanawiałem się, czy nie wracać do domu, bo też informacja brzmiała niewiarygodnie i złowrogo. Zaatakowano Amerykę. Samoloty pasażerskie uderzyły w wieże World Trade Center, burząc je doszczętnie. Dalsze informacje były szczątkowe i niedokładne, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa.

Sposób przeprowadzenia tego samobójczego ataku wskazywał na bezwzględność i wyrafinowanie zamachowców. Przyjmuje się, że wieże WTC uległy zawaleniu z powodu naruszenia konstrukcji nośnej budynków na skutek uderzenia samolotów, a dalej intensywnych pożarów powstałych po eksplozji paliwa lotniczego. Atak pociągnął za sobą więcej ofiar i strat materialnych niż jakikolwiek inny akt terroru w dotychczasowej historii USA i świata. Stał się przestrogą i pokazał, do czego może posunąć się terroryzm. Świat staje się coraz bardziej niepewny. Ta świadomość nie jest budująca, ale też udawanie, że nic się nie dzieje, niewiele da. Kręci się katastroficzne filmy fabularne, tworząc z tragicznych zdarzeń karmę dla głodnego wrażeń widza. Pamiętam, jak kiedyś szedłem w Przemyślu ulicą Jagiellońską i zauważyłem na słupie ogłoszeniowym plakat filmu pt. Płonący wieżowiec. Wtedy to był hit. Przypomniałem sobie o tym, kiedy spojrzałem na kalendarz i zobaczyłem kartkę z 11 września. Teraz nie trzeba wcale sensacyjnych czy apokaliptycznych filmów. Żyjemy na beczce prochu. Przypominają o tym płonące wieżowce WTC, które 15 lat temu runęły jak domki z kart.     

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości