Reklama

Podhalanin wrócił na swoje miejsce w Przemyślu. Po 87 latach [ZDJĘCIA]

„Statua odtworzona dzięki przychylności zacnych instytucji i życzliwych przyjaciół. Strzegąc wejścia do koszar, przypominać będzie o chwale wszystkich Podhalan, którzy w obronie Ojczyzny naszej najmilejszej swe życie oddali” – tak brzmiały dwa znamienne zdania, będące fragmentem zaproszenia na zbiórkę z okazji powrotu do koszar przy ul. 29 Listopada w Przemyślu pomnika Podhalanina. Uroczystości odbyły się 18 lutego br.

Z całą pewnością ta data zapisze się w historii 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu. Bo szczęśliwy finał odbudowy słynnego przez wielu laty pomnika Podhalanina, który był znakiem rozpoznawczym 5 Pułku Strzelców Podhalańskich przed II wojną światową, był sprawą honorową dla obecnego dowództwa, żołnierzy i kadry 5 bsp. Przemyski batalion jest bowiem naturalnym kontynuatorem tradycji oddziału piechoty Armii Polskiej we Francji i Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.

Odbudowa pomnika była także jednym z elementów obchodów 100-lecia powstania 5. pułku[paywall].

Z inicjatywą taką  wystąpiło Stowarzyszenie Kombatantów Misji Pokojowych ONZ koło Przemyśl. Partnerem społecznym projektu odtworzenia pomnika stał się Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie, który częściowo finansował tę akcję.

Pozostała część pieniędzy miała pochodzić od darczyńców, którzy mogli wykupić specjalną cegiełkę.

Reklama

Pomysł rósł latami

Pomysł stworzenia repliki pomnika Podhalanina, którego oryginału nigdy nie odnaleziono, powstał jeszcze za czasów, kiedy 5 Batalionem Strzelców Podhalańskich w Przemyślu (wchodzącym w skład 21 Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie) dowodził ppłk Marcin Dusza.

Dowódcą tej formacji został pod koniec 2016 r. Zastąpił ppłk. Dariusza Czekaja, który odszedł do litewsko-polsko-ukraińskiej brygady w Lublinie.

– Pomnik ten został odsłonięty 15 sierpnia 1934 roku. W czasie funkcjonowania 5 Pułku Strzelców Podhalańskich znajdował się na terenie koszar, na placu apelowym przy ulicy Słowackiego w Przemyślu. Stał tam do 1939 roku, do czasu zajęcia koszar przez wojska niemieckie. Jego dalsze losy nie były znane. Najpewniej został zniszczony lub zakopany. Nigdy go nie odnaleziono. W ramach tworzonej w naszym batalionie izby pamięci, w czasach, kiedy byłem jego dowódcą, udało się nam zdobyć zdjęcie z oryginalnym pomnikiem. Zrodziła się inicjatywa odtworzenia go – powiedział obecny szef sztabu 21 Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie ppłk M. Dusza.

Reklama

Misję kontynuował obecny dowódca przemyskich podhalańczyków płk Marcin Zalewski, który objął funkcję w połowie 2019 r. To on ze swoimi współpracownikami (korpusem oficerskim, podoficerskim i strzelcami) doprowadził do szczęśliwego finału.

Replika pomnika wróciła na cokół przed bramą wjazdową do koszar i siedziby 5 bsp przy ul. 29 Listopada jeszcze w styczniu br. Opatulony folią czekał do oficjalnych uroczystości odsłonięcia i poświęcenia. Doszło do nich 18 lutego br.

Wrócił na należne miejsce

Przy góralskiej muzyce, występach artystycznych zespołów 5 bsp odbyła się oficjalna zbiórka. Rozbrzmiał przedwojenny, historyczny już hymn 5. pułku z 1926 r. Zbiórka zgromadziła wielu znamienitych gości.

Pomnik Podhalanina poświęcił metropolita przemyski abp Adam Szal, odsłonił go m.in. dowódca 21 Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie gen. bryg. Dariusz Lewandowski, a specjalny list z tej okazji wystosował minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Napisał m.in. „(...)
Ten pomnik przez lata był symbolem tradycji i etosu 5 Pułku Strzelców Podhalańskich przed II wojną światową. Dziś, dzięki staraniom lokalnych społeczności weteranów, żołnierzy i mieszkańców Przemyśla, uroczyście wraca na należne mu miejsce. Jestem przekonany, że dla żołnierzy, którzy pełnią służbę w grodzie nad Sanem, będzie on przypominał o wartościach oraz dziedzictwie, jakie wiąże się z noszeniem munduru 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich (...)”.

Reklama

– Pomnik ten ma przypominać i oddawać hołd wszystkim żołnierzom formacji podhalańskich, którzy oddali swoje życie za niepodległość w latach 1918 – 1945. Przypominać ma to tym, że warto być patriotą, że trzeba być gotowym do obrony naszej ojczyzny, do obrony wolności – powiedział ppłk M. Dusza.

– Żołnierze 5 Pułku Strzelców Podhalańskich wsławili się swoją odwagą i męstwem, szczególnie podczas wojny obronnej w 1939 roku i dziś my, kolejne pokolenie podhalańczyków, staramy się sprostać temu, aby móc w społeczeństwie szczycić się takim zaufaniem i honorem, jak nasi przodkowie – podsumował ppłk M. Zalewski.

Reklama






5 Pułk Strzelców Podhalańskich

5 Pułk Strzelców Podhalańskich wywodzi swój rodowód z jednostek formowanych w ramach Armii Polskiej we Włoszech. Utworzony został we Francji jako 4 Pułk Strzelców Polskich Armii gen. Józefa Hallera. W maju 1919 r. został przetransportowany do Polski, a potem wysłany na front wojny polsko-ukraińskiej.

Od 1920 r. walczył na froncie przeciwbolszewickim w składzie 11 Dywizji Piechoty. W okresie międzywojennym macierzystym garnizonem pułku był Przemyśl. Po reorganizacji wszedł w skład 22 Dywizji Piechoty Górskiej. W jej też składzie walczył przeciw Niemcom w kampanii wrześniowej.

W okresie międzywojennym pułk stacjonował na terenie Okręgu Korpusu nr X w garnizonie Przemyśl. Zajmował Koszary im. Króla Stefana Batorego przy ulicy Słowackiego. Tu mieściło się dowództwo pułku, I i II batalion oraz pluton artylerii piechoty, kompania przeciwpancerna, kompania gospodarcza, łączność, orkiestra pułkowa, izba chorych, komora gazowa, stajnie, kuźnia, strzelnica małokalibrowa z kręgielnią, garaż samochodowy i areszt.

Funkcjonował tu też Dywizyjny Kurs Podchorążych Rezerwy. III batalion (bez 9. kompanii) kwaterował w koszarach przy ul. Dworskiego, a jego 9. kompania stacjonowała w poaustriackich koszarach fortecznych w Siedliskach. W fortach w Łuczycach i w Siedliskach znajdowały się pułkowe magazyny amunicji, granatów oraz innych materiałów i sprzętu wojskowego.

Poza tym pułk używał tzw. Dematu na Bakończycach, na który składały się poaustriacki fort z magazynem paszy oraz jednopiętrowe koszary forteczne z magazynem amunicji i barakami na taczanki. „Na Demacie” przechowywane były też ćwiczebne i mobilizacyjne działa przeciwpancerne.

Przedstawiciele kadry pułku udzielali się w pracy społecznej na rzecz miasta, uczestnicząc m.in. w organizowaniu imprez kulturalnych i patriotycznych. Koncerty na rynku przemyskim dawała orkiestra pułkowa. Współpracowali z Teatrem „Fredreum”, gdzie członkowie kadry grywali role w wystawianych na jego scenie sztukach.

Pułk patronował też innym instytucjom. Opiekował się przemyską Męską Szkołą Powszechną nr 5, współfinansując przeznaczony dla niej sprzęt radiowy. W ramach patronatu nad 5. Przemyską Drużyną Harcerską im. Augustyna Kordeckiego pomagał harcerzom w organizowaniu obozów letnich, udostępniając im namioty, kuchnie polowe i żywność.

Harcerze tej drużyny nosili pióra przy rogatywkach, a podczas uroczystych zbiórek występowali w pelerynach podhalańskich, nosząc zamiast emblematów wojskowych harcerskie lilijki na czerwonych, okrągłych podkładkach. Współpraca ze społeczeństwem cywilnym następowała też poprzez działalność kasyna oficerskiego.

Organizowało ono wiele różnych imprez: bale karnawałowe, tzw. śledzia, św. Mikołaja i inne. Dochody z bali i innych imprez przeznaczane były na cele dobroczynne.

MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama