O wzajemnych zainteresowaniach, miłości do koni, uczuciu, które spowodowało chęć dzielenia się tym wszystkim z innymi opowiadają Jadwiga i Wojciech Królowie, właściciele Ośrodka Jeździeckiego „Na Zakolu” w Radawie. Młode małżeństwo jest przykładem tego, że pasja może być sposobem na życie.
– Zaczęło się od awantury. Przygotowywałyśmy z koleżanką konie do zawodów. Nasz kolega, Wojtek, zabrał nas na wyprawę w góry, która znacząco się przedłużyła i spowodowała kłótnie. W ramach przeprosin Wojtek zaprosił nas na ognisko w góry, przy zachodzącym słońcu. Było bardzo romantycznie. Później były wspólne spacery, wyjazdy i tak zrodziło się uczucie – wspomina Jadwiga Król, przez przyjaciół nazywana Jagodą. Pracowali razem w stadninie koni w Beskidzie Niskim. Oboje interesowali się jeździectwem. Spędzali razem mnóstwo czasu, co ich do siebie zbliżyło. Po ukończeniu studiów przyjechali do Jarosławia, gdzie zamieszkali. Rodzice dali im w prezencie działkę, na której wybudowali mały budynek. Tak powstawało w Radawie gospodarstwo rolne, które z czasem przerodziło się w agroturystykę.
– Wszystko robiliśmy sami, ale też dzięki pomocy rodziny i przyjaciół, którym wiele zawdzięczamy. Wybudowaliśmy dom oraz budynki gospodarcze. Z zarobionych pieniędzy oraz dotacji unijnych zakupiliśmy potrzebny sprzęt i grunty. Powstała również plantacja borówki amerykańskiej. Praca jest ciężka, od rana do nocy, ale warta zachodu ze względu na nasze konie – mówi Wojciech Król.

Jadwiga i Wojciech Królowie podczas zjazdu huculskiego w Hawłowicach.
Gospodarstwo położone jest w malowniczym miejscu, w zakolu rzeki Lubaczówka. Oddalone od najbliższych zabudowań. Można tam w spokoju spędzić czas i odpocząć. Jest drewniana altana z tarasem wychodzącym na staw, a dla dzieci place zabaw z wydzielonym miejscem na ognisko. Ośrodek jeździecki funkcjonuje od 3 lat. Królowie uczą w nim jazdy konnej dzieci i dorosłych. – Naukę rozpoczynają dzieci od lat 6. Dołączają do nich często rodzice. W czasie ferii zimowych i wakacji organizowane są warsztaty i zgrupowania jeździeckie. Obydwoje jesteśmy instruktorami jazdy konnej. To nasze hobby i sposób na życie. Bierzemy udział w zawodach jeździeckich oraz współorganizujemy zawody konne odbywające się w Gminnym Ośrodku Wypoczynku i Rekreacji w Radawie. W tym roku, 15 sierpnia, odbędzie się ich 4. edycja – opowiada Jagoda.
Małżeństwo nie chce osiadać na laurach i stale się dokształca. Jagoda jest z zawodu zootechnikiem, a jej mąż rzeźbiarzem. Wykonuje płaskorzeźby koni w drewnie lipowym.
W swoim gospodarstwie mają 10 koni rasy: huculskiej, małopolskiej oraz kucyka szetlandzkiego dla dzieci. Pozostałe to konie sportowo-rekreacyjne. – Konie są spokojne, gotowe do pracy z dziećmi. Dużą wagę przykładamy do bezpieczeństwa. Stąd kaski ochronne z atestami i[paywall] kamizelki chroniące kręgosłup – dodaje Wojciech.
Razem z Jagodą stworzyli miejsce piękne i warte poznania. Swoją życiową pasją pragną dzielić się z innymi, udowadniając, że warto robić w życiu to, co się naprawdę kocha.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze