Reklama

Polak, Węgier – dwa bratanki

05/04/2021 08:24

Panowanie Stefana Batorego, udział gen. Józefa Bema w walce o wolność Węgier czy poparcie Polaków dla powstania w Budapeszcie w 1956 r. to tylko niektóre z historycznych więzów, jakie łączą oba narody. Dobre stosunki polsko-węgierskie znalazły odzwierciedlenie w języku i stały się elementem popularnego porzekadła, a od 2007 roku celebrowane są ustawowo 23 marca. I właśnie w ten dzień przedstawiciele jarosławskiej społeczności spotkali się pod pomnikiem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.

Od kilku lat delegacje samorządowe właśnie pod koniec marca odwiedzają miejsca w mieście przypominające historyczne związki polsko-węgierskie, a są to m.in. tablica i popiersie na elewacji kościoła św. Mikołaja i św. Stanisława bpa, upamiętniające pobyt w murach klasztornych księcia Franciszka II Rakoczego oraz kopijnik Rakoczego ustawiony w 2017 r. na terenie opactwa.

W tym roku uroczystości skupiły się przed pomnikiem przedstawiającym dwa drzewa symbolizujące przyjaźń obu narodów, znajdującym się u zbiegu ulic Lubelskiej i Opolskiej i zlokalizowanym tuż obok kopijnikiem poświęconym pamięci mjra Leona Czechowskiego.

Rzecz jasna spotkanie musiało się odbyć  przy zachowaniu reżimu sanitarnego, nie umniejszyło to jednak jego znaczenia. W skromnej uroczystości pod pomnikiem wzięli udział  burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch, jego zastępca Wiesław Pirożek oraz sekretarz miasta Krzysztof Strent, a delegacje samorządową uzupełnił starosta jarosławski Stanisław Kłopot.

Ponadto wydarzenie swoją obecnością zaszczycili prezes węgierskiego stowarzyszenia Derenk Katalin Tircs, dyrektor Ośrodka Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Służebnicy Bożej Anny Jenke oraz przedstawiciele służb mundurowych.

Spotkanie zorganizowało Jarosławskie Stowarzyszenie Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, które reprezentował jego prezes Bogusław Buliński  oraz członkowie zarządu: Agnieszka Szczepańska i Zbigniew Dziedzic.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2021-04-05 08:37:22

    Tylko Węgrzy nam jeszcze pozostali w Europie co sie do nas normalnie odzywają.Pozostali nawet w wideokonferencjach nie chcą nas oglądac.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    JP - niezalogowany 2021-04-05 23:53:02

    No cóż, dobra zmiana w akcji. Wstaliśmy jako państwo z kolan a teraz, dzięki Orbanowi - kumplowi Putina, zbliżymy się też do tow. Władymira Władymirowicza. I kto nam podskoczy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości