Następuje wyraźna polaryzacja narodu. Nie chodzi tu bynajmniej o to, że wszyscy chodzić będą w polarach. Wręcz przeciwnie. Niedługo pewnie nawet ubiór będzie pewnie wyróżniał dwie odrębne grupy rodaków, które coraz bardziej oddalają się od siebie.
Wstępny podział przebiega według tego, co kto czyta i co ogląda, a w ślad za tym – co myśli i mówi . A jeśli już dochodzi do wymiany poglądów, to ładunek emocji jest tak silny, że często kończy się eksplozją. Nie jest to zjawisko jedynie w kraju nad Wisłą występujące. Tematem tym – w ogólnoświatowym wymiarze – zajął się Andrzej Łodyński na łamach Polityki. W publikacji pod znamiennym tytułem Ja mam rację, a ty jesteś idiotą próbuje dociec, dlaczego publiczne debaty stają się coraz ostrzejsze, a stanowiska coraz bardziej spolaryzowane. Odpowiedzi szuka w wynikach badań naukowych. Psycholog Daniel Shapiro z Harvardu bada kondycję negocjacji w różnych częściach świata. Podczas eksperymentów obserwuje, jak w ferworze dyskusji uczestnicy zaczynają na siebie krzyczeć i wpadają w histerię i jak wyłania się z nich mentalność plemienna. Brendan Nyhan z Darmouth Collage analizuje rolę emocji i faktów w publicznych debatach. Kiedy założył jeden z pierwszych portali internetowych, demaskujących oficjalne kłamstwa, przekonał się, jak silnie potrafimy być przywiązani do własnych opinii i oczekiwań. Jak uparcie trzymamy się z góry przyjętych założeń i jak trudno przychodzi nam zmienić zdanie w konfrontacji z realiami. Nyhan próbował ustalić, do jakiego stopnia ludzie są w stanie zrewidować swoje poglądy, do których mocno się przywiązali.W trakcie eksperymentów dał uczestnikom do przeczytania artykuły prasowe zawierające nieprawdę. Dalej podał im sprostowania, oparte na sprawdzonych faktach. Część osób w ogóle nie przyjęła do wiadomości sprostowań, ale jeszcze bardziej utwierdziła się w swoim pierwotnym przekonaniu. Fenomen ten nazwano „backfire effect” – próba korekty błędnych przekonań wywiera skutek odwrotny od zamierzonego. U nas to nic nowego. Czy to lustracja, konstytucja, imigranci czy sądownictwo – każdy trwa przy swoim, choćby nawet fakty przeczyły naszym nastawieniom czy intuicjom. Psycholog i prawnik Dan Kahan z Yale Univeristy twierdzi, że wszystkiemu winna polityka, która odbiera ludziom rozum. Nie odkrył niczego nowego, bo już Pascal twierdził, że polityka ma swoje racje, których rozum nie zna. Autosegregacja, zamykanie się we własnym kręgu i psychologiczne bariery w komunikacji – to efekty tej swoistej polaryzacji. Łodyński przypomina na koniec stary żydowski kawał. Rabin godzi dwóch sąsiadów. „Masz rację” – mówi jednemu. Drugi zgłasza swoje pretensje. „Masz rację” –mówi rabin. Na to żona rabina: „Co ty gadasz, obaj mają rację? Przecież to niemożliwe”. „Masz rację” – mówi rabin. Polary zdejmujemy, bo robi się cieplej. Polaryzację trudniej będzie zatrzymać.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Żywiołak - Dubukhttps://www.youtube.com/watch?v=AXxnwbziTvQ
KSU - DWA NARODY - TEKSTOWO.PL
Żywiołak - Dubukhttps://www.youtube.com/watch?v=AXxnwbziTvQ