5 marca 1940 roku Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej ZSRR podjęło decyzję o likwidacji poprzez rozstrzelanie, co najmniej 21 tys. 768 obywateli Polski, głównie żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego, policjantów, funkcjonariuszy Korpusu Ochrony Pogranicza i innych funkcjonariuszy państwowych. Z opracowania historyka Leszka Włodka wynika, że wśród ofiar było 133 mieszkańców Przemyśla.

Ulica Grunwaldzka. Przodownik Geisler, obok żona Emila i znajoma.
W lutym 1943 roku Rosjanie mieszkający w pobliżu Katynia wskazali władzom niemieckim dokładne miejsce, w których chowano zamordowanych Polaków i Niemcy rozpoczęli prace ekshumacyjne. 11 kwietnia Agencja Transocean nadała komunikat o odnalezieniu w Lesie Katyńskim zwłok 10 tys. polskich oficerów. Była to pierwsza publiczna informacja o tej zbrodni. 17 kwietnia napisał o tym Ilustrowany Kurier Polski (jeden z dzienników w okupowanej Polsce). Oczywiście Stalin zaprzeczał, twierdząc, że zbrodnie popełnili Niemcy. Do lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku temat zbrodni katyńskiej był zakazany w Polsce. Jeżeli rozmawiało się o tym, to tylko w domowym zaciszu. Dopiero po osiemdziesiątym roku pojawiły się w kraju pierwsze wydawnictwa, najpierw podziemne, a potem już oficjalne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
https://www.youtube.com/watch?v=miyb0cM4KBw
Przynajmniej nie cierpiał no pocięli go piłą czy siekierą jak inni mieli to w zwyczaju czynić z Polakami .