W nocy z 8 na 9 lutego, odbyło się kolejne ogólnopolskie badanie liczby bezdomnych. Zaangażowano policjantów, strażników miejskich i pracowników socjalnych.
Akcja, którą organizuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, odbywa się co dwa lata i jest podstawą do podejmowania działań ograniczających negatywne skutki bezdomności. Nie przypadkiem odbywa się ona w zimie i w godzinach nocnych, gdyż o tej porze bezdomni rzadko się przemieszczają i łatwiej do nich trafić. Dwa lata temu na Podkarpaciu było ponad 1100 osób bezdomnych, z czego 870 przebywało w noclegowniach i schroniskach.
W Przemyślu policjanci i strażnicy miejscy sprawdzali[paywall] altanki działkowe, pustostany i wszelkie inne miejsca, w których przebywają bezdomni. Tej nocy na trenie miasta naliczono 86 bezdomnych. 63 mężczyzn przebywało w Schronisku dla Bezdomnych im. św. Brata Alberta, pięć kobiet i czwórka dzieci w Domu Matki i Dziecka, a trzy kobiety i dziewięciu mężczyzn koczowało w różnych punktach miasta. Funkcjonariusze, oprócz sprawdzenia, w jakim są stanie, zadawali bezdomnym pytania z przygotowanej ankiety, dotyczące wieku, płci, źródeł dochodu, przyczyn bezdomności oraz tego, jakiej pomocy osoba bezdomna oczekuje. Z informacji im przekazanych wynika, że najczęstszą przyczyną bezdomności jest brak miejsca zatrudnienia i wynikający z tego brak środków finansowych na mieszkanie. Drugą ze wskazanych przyczyn jest konflikt rodzinny, wyjście z zakładu karnego, uzależnienie, zadłużenie i eksmisja. Natomiast na pytanie o pomoc bezdomni odpowiadali, że jej nie potrzebują. Informacje uzyskane od bezdomnych są praktycznie niemożliwe do zweryfikowania, a z doświadczeń policjantów i strażników miejskich wynika, że najczęstszą przyczyną bezdomności jest alkoholizm i wynikające z niego konsekwencje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wielka i bardzo cenna pomoc, PISoBOLSZEWIA może być z siebie dumna. Jak zawsze :)
Wielka i bardzo cenna pomoc, PISoBOLSZEWIA może być z siebie dumna. Jak zawsze :)