17 czerwca, podczas konferencji prasowej w przeworskim starostwie, zwołanej w zasadzie w ostatniej chwili, starosta Bogusław Urban ogłosił, że 15 czerwca niejednogłośnie przyjęto uchwałę w sprawie wypowiedzenia umowy o pracę dyrektorowi SP ZOZ w Przeworsku Grzegorzowi Jedynakowi. Powód zwolnienia? Pieniądze. I nie tylko.
W regionie od dawna plotkowano o niefrasobliwym zarządzaniu i kiepskim funkcjonowaniu przeworskiego szpitala. Nie zmienia to jednak faktu, że decyzja o odwołaniu dyrektora i jego odstąpieniu od pełnienia dotychczasowej funkcji, która wejdzie w życie 1 lipca[paywall] to informacja szokująca, na pewno nawet dla samego Grzegorza Jedynaka. Złożyło się na nią kilka czynników. Tym najbardziej szokującym, mającym potwierdzić, że dyrektor działał niezgodnie z literą prawa, jest ponad 20 aneksów do umów, które zostały wprowadzane bez obowiązkowej zgody Rady Powiatu. Do tego dochodzą wielomilionowe długi – w samym starostwie to ponad 2,2 miliona złotych. Do tego kredyty bankowe i inne zobowiązania. Jakby tego było mało, G. Jedynak nie przekazał starostwu powiatowemu zbiorczej, corocznej informacji o zbyciu, oddaniu w dzierżawę, najmu oraz użyczeniu aktywów trwałych SP ZOZ w Przeworsku.
Wyniki finansowe szpitala w Przeworsku były niezadowalające od lat. Ogrom kosztów (każdy oddział to kilka bądź kilkanaście milionów złotych rocznie) znacznie przewyższał przychody szpitala. Starosta powiatu przeworskiego B. Urban zwrócił uwagę na podejrzane jego zdaniem umowy najmu. Chodzi między innymi o lokal, w którym mieści się przyszpitalny sklepik –roczny koszt najmu opiewa w jego przypadku na ponad 36 tysięcy złotych. – Jak zdążyłem zauważyć, za metr kwadratowy firma płaci 8,10 zł i ta kwota obowiązuje (niezmiennie) od 2008 roku. Umowa ta będzie podstawą osobnego badania, czy nie doszło tu do nieprawidłowości – mówił starosta. Nieścisłości prawnicy zauważyli też w kolejnych umowach najmu, a dodatkowe analizy wciąż trwają – kredyt zaufania się wyczerpał, wszystkie samodzielne poczynania dotychczasowego dyrektora muszą więc zostać sumiennie sprawdzone. Niewykluczone, że sprawa skończy się w prokuraturze. Grzegorz Jedynak ma prawo się odwołać od decyzji Zarządu Powiatu w sądzie rejonowym.
W piątek wieczorem, 17 czerwca, w internecie pojawił się zapis konferencji prasowej zwołanej przez odwołanego Grzegorza Jedynaka. W towarzystwie popleczników i pracowników szpitala wygłosił krótkie oświadczenie, w którym przedstawił swoje stanowisko o treści: „Oświadczam, że podejmując decyzje na stanowisku dyrektora SP ZOZ, zawsze kierowałem się dobrem szpitala, a w szczególności dobrem jego pacjentów i pracowników. Misją, czyli nadrzędnym celem naszego szpitala, jest diagnozowanie, leczenie, pielęgnowanie i rehabilitacja wszystkich, którzy potrzebują takiej pomocy. Misja ta, pomimo olbrzymich problemów, jakie trawią polską ochronę zdrowia, zawsze była priorytetem mojej działalności. Wypuszczanie do przestrzeni publicznych „fejków” na zasadzie: „Źle się dzieje w szpitalu” (...) uważam za dalece nieetyczne i godzące w dobre imię wszystkich pracowników tego szpitala, wszystkich, którzy pracują na jego dobre imię. Nie mogę pogodzić się z faktem, że szpital, w którym niejednokrotnie walczymy o najwyższe dobro człowieka, jakim jest życie, stał się elementem bieżącej walki politycznej. Jestem przekonany, że niezależny sąd potwierdzi słuszność i zasadność moich działań”.

fot.pod24
Podczas konferencji prasowej dyr. G. Jedynaka towarzyszyli mu jego poplecznicy, przeciwni jego odwołaniu.
Wśród osób popierających dyrektora G. Jedynaka był między innymi Łukasz Skóra, członek Rady Społecznej SP ZOZ, przedstawiciel Rady Miejskiej w Kańczudze. Zaznaczył, że występuje ponad podziałami politycznymi oraz dopinguje i chwali pracę G. Jedynaka, zwracając uwagę, że obecne zadłużenie to nie jedynie wynik niegospodarności dyrektora, ale także inflacji. – Panie dyrektorze, dobra robota! – podsumował swoje wystąpienie. Wójt gminy Przeworsk Daniel Krawiec zauważył, że podczas sesji Rady Społecznejdyrektor G. Jedynak poruszył temat kondycji finansowej szpitala, jednak dyskusji na ten temat nie podjęto, stąd tym większe jego zdziwienie, że w kilka godzin później G. Jedynak otrzymał wypowiedzenie. – Szpital cieszy się dobrą renomą i chciałbym, żeby było tak zawsze. My, jako samorządowcy, powinniśmy wspierać szpital. Dyrektor przedstawił się jako osoba kompetentna i swoim działaniem to udowodnił. Odpowiednie decyzje, które – mam nadzieję – zapadną, przywrócą spokój i porządek w tym szpitalu – mówił.
Kolejna wypowiedź przedstawiciela Rady Powiatu Przeworskiego, Mieczysława Żuka, również była formą wsparcia działań dotychczasowego dyrektora, podobnie jak wystąpienie wiceprzewodniczącego Pawła Tworka. Wspomniał on o licznych inwestycjach SP ZOZ oraz wyraził swoje zdumienie całą sytuacją, zaznaczając, że nigdy wcześniej nie było żadnych skarg na prowadzenie instytucji. – Jest to decyzja polityczna – zasugerował.
Trudna kadencja
W konferencji prasowej wzięli też udział przedstawiciele pracowników SP ZOZ, który obecnie daje zatrudnienie około 600 osobom. Marzena Pelc, naczelna pielęgniarek, czyli – jak sama podkreśliła – przedstawicielka 400-osobowej grupy zawodowej, również była przeciwna decyzji starosty. – Słynne powiedzenie pana dyrektora było takie: „Odcinamy grubą krechą to, co było. Pracujemy na to, co ma być”. I tak pracowaliśmy. W międzyczasie przyszła epidemia, wojna, inflacja. Czeka nas kolejna restrukturyzacja, bo wchodzi kolejna ustawa o zmianach. Przeszliśmy trzy certyfikacje Centrum Monitorowania Jakości. W lipcu czeka nas wizytacja systemu jakości zarządzania – mówiła. Zwróciła też uwagę na poprawę poziomu pracy, wyposażenie pracowni, odnowione pomieszczenia socjalne, ale także obejście szpitala, czyli zmiany, do których doszło za kadencji dotychczasowego dyrektora.
Nie da się ukryć, że kadencja G. Jedynaka to okres bardzo trudny. Jednak jeśli spojrzeć na sąsiedni powiat, nietrudno nie zauważyć, że SP ZOZ w Leżajsku, mówiąc brutalnie, na pandemii zarobił, znacznie poprawiając swoją kondycję finansową. Tymczasem wyniki szpitala w Przeworsku budzą obawy. Podobnie jak liczne sugestie, że odwołanie Grzegorza Jedynaka to sprawa polityczna, a nie decyzja, która ma na celu dobro obywateli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze