Reklama

Politykowanie nie dla wszystkich

21/06/2017 07:54

Kilka lat temu – jak Polska długa i szeroka – dyskutowaliśmy o podziale Kościoła katolickiego na toruński i łagiewnicki. Że ten pierwszy to tak jakoby pisowski, a ten drugi bardziej platformerski. Podział śmieszny, bo nie uwzględniający istoty wiary i Kościoła. Wiedzą o tym wszyscy, którzy chociaż trochę zrozumieli lekcje religii na elementarnym poziomie.

Media ojca Rydzyka w przekazie duszpasterskim realizują misję Kościoła katolickiego. W programach publicystycznych są tubą jednej partii. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. I tyle. Wyjątkowość Łagiewnik wymyka się wszelkim podziałom, a przypinanie im jakiejkolwiek łatki politycznej graniczy z absurdem. Warto przynajmniej raz w życiu odwiedzić to miejsce, aby zrozumieć, że siostry Matki Bożej z Łagiewnik jak już uprawiają jakąś propagandę, to jedną wielką propagandę miłosierdzia.

Piszę o tym w kontekście ujawnienia taśm z restauracji Sowa, na których ksiądz Kazimierz Sowa, używając knajpianego języka, komentuje bieżące krajowe wydarzenia w obecności kilku czołowych przedstawicieli PO. 

Przyłapanie tego właśnie księdza sprawiło dużą przyjemność zwolennikom ojca Rydzyka.

Oto nagle okazało się, że po drugiej stronie barykady duchowny posługuje się niedopuszczalnym słownictwem, spożywa w ekskluzywnej restauracji małmazyje w towarzystwie okropnych platformersów.    

Uparcie zapominamy o jednym. Nie powinno być żadnej barykady, żadnych stron, a osoby duchowne – pomimo swoich osobistych ocen polskiej rzeczywistości, do których jako obywatele mają pełne prawo – jak ognia powinni wystrzegać się jawnej czy skrywanej działalności politycznej.        
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości