Procedura zwolnień grupowych ma objąć 220 pracowników zatrudnionych w przeworskim zakładzie potentata meblowego Black Red White w Przeworsku. W tej grupie nie brakuje osób, które z zakładem związane są od 30 lat. Jak wynika z informacji przekazanej Polskiej Agencji Prasowej przez dyrekcję Powiatowego Urzędu Pracy w Biłgoraju (oddział przeworski podlega pod główne miejsce produkcji firmy mieszczące się w Biłgoraju), jako powód zwolnień firma wskazała niekorzystną sytuację na rynku meblowym w kraju i na świecie.
Działalność produkcyjna na rzecz meblowego giganta Black Red White prowadzona jest w zakładach rozlokowanych w różnych miejscowościach w Polsce. Główne miejsce produkcji zlokalizowane jest w Biłgoraju, a oddziały firmy rozlokowane są na Podkarpaciu, m.in. właśnie w Przeworsku, gdzie produkowane są stoły i krzesła, ale też w Dachnowie w powiecie lubaczowskim, Mielcu i Zamościu.
W piątek, 17 stycznia, Powiatowy Urząd Pracy w Przeworsku otrzymał z PUP w Biłgoraju informację potwierdzającą, że Zarząd Spółki Black Red White w Biłgoraju podjął decyzję o przeprowadzeniu zwolnienia grupowego. Zwolnieniem objętych ma zostać około 350 osób, w tym 220 osób z Zakładu Produkcyjnego w Przeworsku.
– Z pisma wynika, że proces ten przebiegał będzie w pierwszym półroczu 2025 roku – poinformował nas Adam Zabłocki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Przeworsku.
Jak dodał, informację o zamiarze zwolnień przesłał do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie z prośbą o pomoc w zabezpieczeniu środków na wsparcie zwalnianych osób z powiatu przeworskiego. – Informację o zamiarze zwolnień otrzymało również Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej w Warszawie – dodał.
Jak usłyszeliśmy od dyrektora przeworskiego PUP, z ustnej informacji przekazanej mu przez szefa zakładu produkcyjnego BRW w Przeworsku wynika, że umowy mają być rozwiązywane za porozumieniem stron albo z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia, z możliwością skrócenia do miesiąca i stać się faktem na koniec lutego. Pracownicy mają również otrzymać wszystkie świadczenia wynikające z przepisów[paywall] .
– Najprawdopodobniej chętnym osobom spółka stworzy możliwość podjęcia zatrudnienia w zakładzie w Biłgoraju, w takim wypadku firma miałaby zabezpieczyć dojazd w postaci podstawionego autobusu. Ze swojej strony zaproponowaliśmy pracownikom zakładu w Przeworsku swoją skrzynkę e-mailową, na którą mogą przesłać anonimowo zapytania w tej sprawie – mówi A. Zabłocki.
Jak dodaje, PUP w Przeworsku jest przygotowany na takie sytuacje, bo posiada środki z Funduszu Pracy na wsparcie szkoleń pozwalających na przekwalifikowanie się czy dopłaty do wynagrodzeń potencjalnych nowych przedsiębiorców.
– Na rynku pracy powiatu przeworskiego dominują firmy z branży spawalniczej czy transportowej. Będziemy się starali z tymi przedsiębiorcami rozmawiać, by pomóc zwalnianym. Wiem, że mogą być zainteresowani zatrudnieniem części z nich. Jesteśmy otwarci na to, żeby zaproponować jakieś rozwiązania dla tych, którzy będą się musieli pożegnać z pracą w zakładzie produkcyjnym w Przeworsku – słyszymy od dyrektora tamtejszego PUP.
Jak powiedział nam przedstawiciel Związków Zawodowych NSZZ Solidarność BRW S.A. Andrzej Naworol, próbowali różnych rozwiązań, by przeworski zakład nie został zamknięty.
– Firma twierdzi jednak, że produkcja krzeseł i stołów w tym zakładzie jest obecnie nieopłacalna. Zwolnienia mają trwać do czerwca. Jako zakładowa organizacja związkowa porozumienia z pracodawcą w tej sprawie nie podpisaliśmy – mówi.
I dodaje, że oczekiwano, iż pracodawca wypłaci zwalnianym przynajmniej 15-miesięczne odprawy, ale firma się na to nie zgodziła.
– W czwartek, 16 stycznia, przedstawiciel spółki był w Przeworsku i zaproponował pracownikom 3-miesięczny okres wypowiedzenia i dwumiesięczne lub trzymiesięczne odprawy – w zależności od stażu pracy, a także dodatkową miesięczną odprawę dla tych, którzy zdecydują się uczestniczyć w wygaszaniu produkcji i będą przychodzić do pracy do końca lutego – poinformował Andrzej Naworol.
Reklama
Dodał, że w grupie, która będzie objęta zwolnieniami, są ludzie, którzy pracują w zakładzie 20, a nawet 30 lat, więc są związani z firmą emocjonalnie.
– Z naszych rozmów z pracodawcą wynika, że firma będzie sądować, ilu pracowników przeworskiego zakładu, obsługujących stanowiska pracy, jakie są w Biłgoraju, będzie chętnych dojeżdżać do tamtejszego zakładu, w takim wypadku firma zapłaci za transport. Na razie nie określiła, ile osób mogłaby objąć taka oferta – przekazuje przedstawiciel związków.
W piątek (17 bm.) skierowaliśmy do spółki Black Red White prośbę o stanowisko w powyższej sprawie, pytając m.in. o powody zwolnień i ewentualne propozycje dla pracowników przeworskiego zakładu. Uzyskaliśmy zapewnienie od kierownik ds. HR Anny Kuli telefoniczne zapewnienie, że takowe dotrze do nas w możliwie jak najszybszym terminie. Do czasu ukazania się tego numeru odpowiedź nie nadeszła. Jeśli takową otrzymamy, zaprezentujemy ją na naszych łamach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze