Ponad 300 osób przybyło w piątkowe, 27 stycznia br., przedpołudnie do Sądu Okręgowego w Przemyślu, aby wesprzeć wójta gminy Wiązownica Mariana Ryznara w rozpoczynającym się od nowa procesie.
Pod siedzibą Sądu Okręgowego w Przemyślu przy ulicy Konarskiego pojawiło się kilkadziesiąt samochodów z rejestracjami z terenu powiatu jarosławskiego i dwa busy. To mieszkańcy różnych miejscowości z gminy Wiązownica, m.in. nauczyciele, urzędnicy, strażacy, rolnicy itd., przyjechali, by wesprzeć wójta Mariana Ryznara. Przywieźli ze sobą kilka transparentów. Hasło przewodnie manifestacji przed budynkiem brzmiało: „Popieramy dobrego gospodarza”. Nie była długa, bo tuż przed rozpoczęciem rozprawy większość zgromadzonych udała się pod największą w przemyskim sądzie salę. Wszystkie transparenty musieli jednak złożyć w szatni[paywall].
– Łącznie było ponad trzysta osób. Na salę rozpraw mogło wejść co najwyżej pięćdziesiąt, sześćdziesiąt osób, tylko ci, dla których wystarczyło miejsc siedzących. Pozostali czekali pod salą rozpraw. Było spokojnie, transparenty i emocje pozostawili w szatni – powiedziała rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu Małgorzata Reizer.
Wójtowi Wiązownicy Marianowi Ryznarowi Prokuratura Apelacyjna (obecnie Regionalna) w Lublinie na początku postawiła 9 zarzutów. Dotyczyły: nieprawidłowości podczas przetargów na dożywianie uczniów w szkołach, kupna samochodu dla OSP Radawa, niezgodnego z przepisami zatrudnienia sekretarza gminy, znacznego zaniżenia cen działek, przez co gmina miała uzyskać o ok. 100 tys. zł mniej, wyłudzenia ok. 300 tys. zł na remont drogi z rządowych funduszy na usuwanie skutków klęsk żywiołowych oraz przywłaszczenia 54 ton żużla. Akt oskarżenia obejmował również trzech pracowników Urzędu Gminy Wiązownica: Marka K., Józefa O. oraz Artura Ż. W ich wypadku chodziło o poświadczenie nieprawdy w dokumentach odnośnie wyłudzenia pieniędzy na usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Wszyscy oskarżeni odpowiadali z wolnej stopy.
6 kwietnia ub.r. przemyski sąd wydał w tej sprawie postanowienie, umarzając wobec M. Ryznara sześć zarzutów, a trzy kierując do dalszego rozpatrzenia. Lubelska prokuratura złożyła zażalenie, którą Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uwzględnił, uchylił postawienie i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. 27 stycznia br. proces ruszył od nowa.
– Podczas pierwszej rozprawy główny oskarżony składał wyjaśnienia. Trwało to ponad pięć godzin. Nie wystarczyło już czasu na pytania. Kolejna rozprawa, zaplanowana na 7 lutego, najprawdopodobniej od nich się rozpocznie. Wówczas także wyjaśnienia mają złożyć pozostali oskarżeni – wyjaśniła sędzia M. Reizer.
Wójt Wiązownicy nie przyznał się do żadnego ze stawianych mu zarzutów. W procesie – w charakterze obserwatora – uczestniczył m.in. przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Do końca rozprawy w środku i pod drzwiami sali przebywali mieszkańcy gminy, popierający M. Ryznara.
– Do procesu nie będę się odnosił. Szanuję sąd, który wykonuje swoją pracę. Miłym dla mnie zaskoczeniem była natomiast obecność tak licznej grupy mieszkańców. Nie powiem, abym nie wiedział o organizacji takiego przedsięwzięcia, ale nikogo do niczego oczywiście nie nakłaniałem. Na jednym ze spotkań publicznie im podziękowałem za wsparcie, prosząc, aby byli ze mną i wierzyli mi. Wiem, że była grupa pracowników mojego urzędu, bo na ten dzień wzięli sobie urlopy – stwierdził wójt M. Ryznar. – Kiedy zobaczyłem na korytarzu sądu taki tłum, w pewnym momencie aż się wystraszyłem, myśląc sobie, że może to być dla mnie niekorzystne. Powiem szczerze, nie bardzo wiedziałem, jak się zachować. To forma wsparcia dla mnie, którą bardzo szanuję. Dodaje wiary w ludzi. Właśnie o to przez dziesięć lat mi chodziło, aby gmina stała się jednością, aby zatrzeć niepotrzebne różnice. Byli nawet mieszkańcy Radawy – podsumował wójt Ryznar.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.czy krzykacz z Radawy też tam był ???
nie tylko ci co w d..e wchodzą wójtowi :)
eh Mirek 185.89.217.228 - ale dałeś po zaworach , to vice w tym układzie musi zostać Kaziak "GULA" a Maryśka skarbnikiem
Panie Wójcie, może by tak wreszcie nie opowiadał głupot w gazecie. Fajny z Pana facet, pewnie nie najgorszy wójt, ale te brednie są zbędne, że to Pan zaskoczony tłumem, że tak chętnie wszyscy brali urlopy... he he z własnej inicjatywy ?! Może warto jednak iść najprostszą drogą; w każdej sprawie więc i w kwestii tego "potwornie" samoczynnego i ochoczego wyjazdu do przemyskiego sądu też. Proszę się bronić skoro jest Pan niewinny, ale ...litości... bez wygłupów na przyszłość. Bez "zabierania" ze sobą armii mieszkańców i pracowników urzędu gminy, no i strażaków. Lepiej niech na Pana czekają z transparentami przy wjeździe do Urzędu Gminy, jak Pan już z sądu wróci. Oczyszczony ze wszelkich zarzutów - a tego szczerze Panu życzę.
drogi samorzadowcu bylem w sądzie razem z wieloma osobami ktorych nikt nie agitowal a tym bardziej nasz wojt - ciesze sie że doceniasz wójta ale nie obrażaj mieszkańców gminy Wiązownica którzy własnymi samochodami z własnej woli byli poprzec dobrego gospodarza bo wiedza kto go chce wykończyć od wielu już lat niestety też nasz mieszkaniec tylo że głupi i kompletnie bez zasad
czy krzykacz z Radawy też tam był ???
nie tylko ci co w d..e wchodzą wójtowi :)
Krzykacz z Radawy będzie wójtem...