I LIGA PIŁKI RĘCZNEJ MĘŻCZYZN. To, co udało się tydzień wcześniej w meczu na własnym parkiecie z Ostrovią Ostrów Wielkopolski, nie przeszło w spotkaniu z outsiderem I-ligowej tabeli KU AZS Zielona Góra. Gonitwa za rywalem po źle rozegranej I połowie była na próżno. Podopieczni Przemysława Korobczaka przegrali jak najbardziej zasłużenie, przyczyniając się do zwiększenia szans na utrzymanie beniaminka z Winnego Miasta.
KU AZS Zielona Góra – SRS Czuwaj Przemyśl 29:26 (15:9)
W kontekście tego, co działo się w spotkaniu w Ostrovią, wyjazdu do Zielonej Góry można było się obawiać. Cóż z tego, że zielonogórscy akademicy wygrali do tej pory ledwie dwa spotkania. Cóż z tego, że zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Można było być pewnym, że podopiecznym Przemysława Korobczaka drugi raz nie udałoby się uciec spod stryczka. Było raczej nierealne, aby drugi raz z rzędu fortuna obdarowała ich aż taką furą szczęścia. Oczywiście pod warunkiem, że przystąpiliby do meczu na parkiecie hali Uniwersytetu Zielonogórskiego z głową w chmurach, bez niezbędnej koncentracji i mobilizacji.
Walczyli jak umieli najlepiej, ale ich przekleństwem był brak doświadczenia. Wiele spotkań przegrali minimalną liczbą bramek, co może świadczyć o znikomym parkietowym cwaniactwie. Potrafili postawić się u siebie zdecydowanemu suwerenowi rozgrywek, czyli opolskiej Gwardii czy pokonać KSSPR Końskie. O ich poziomie zaangażowania przekonali się i przemyscy szczypiorniści, którzy bardzo długo męczyli się na własnym parkiecie w I rundzie, aby zmóc wreszcie przeciwnika i wygrać 33:27.
Jak amen w pacierzu było jasne, że w rewanżu będą walczyć do upadłego. Pełnienie niechlubnej roli „czerwonej latarni” ligowej tabeli wcale nie musi trwać wiecznie i podopieczni Bronisława Malego doskonale o tym wiedzieli.
KU AZS Zielona Góra – SRS Czuwaj Przemyśl 29:26 (15:9)
KU AZS Zielona Góra: Długosz, Kwiatkowski – Buchwald 11, Cenin 0, Gintowt 4, Góral 0, Jaśkowski 0, Karp 0, Kocieszewski 2, Łuka 0, Matuszak 5, Nieradko 4, Orliński 1, Pedryc 2, Szarłowicz 0, Zieniewicz 0.
SRS Czuwaj: Sar, Orłowski – Kusal 2, Janus 0, Puszkarski 2, Dejnaka 1, Stołowski 5, Wańkowicz 0, Piechnik 1, Misiewicz 2, Kroczek 8, Kubisztal 5.
Sędziowali: Filip Fahner i Łukasz Kubis (obaj z Głogowa). Kary: KU AZS Zielona Góra – 14 min; SRS Czuwaj – 14 min. Widzów: 150.
W innych meczach: Gwardia – Olimpia 42:30 (23:12), Ostrovia – KSSPR Końskie 30:30 (16:18), MKS Kalisz – SPR Tarnów 34:23 (15:12), KSZO Ostrowiec Św. – MTS Chrzanów 28:21 (17:7), ŚKPR Świdnica – Viret CMC 26:27 (14:16). Mecz Olimp – Siódemka Miedź został przełożony na 14 marca br.
1. Gwardia Opole 19 38 19-0-0 663:465
2. KSSPR Końskie 19 29 14-1-4 583:511
3. Olimp Grodków 18 24 10-2-6 481:442
4. Siódemka Miedź Legnica 18 24 12-0-6 526:503
5. SRS Czuwaj Przemyśl 19 20 9-2-8 546:560
6. Olimpia Piekary Śląskie 19 18 9-0-10 527:537
7. KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 19 18 9-0-10 516:545
8. MKS Kalisz 19 17 8-1-10 564:571
9. Ostrovia Ostrów Wielkopolski 18 17 7-3-8 556:567
10. SPR Tarnów 19 17 8-1-10 545:595
11. Viret CMC Zawiercie 19 13 6-1-12 550:569
12. ŚKPR Świdnica 19 10 5-0-14 448:519
13. MTS Chrzanów 18 9 4-1-13 471:551
14. KU AZS Zielona Góra 19 8 3-2-14 472:523
Strzelcy (po 19 kolejkach):
111 bramki – Mateusz Kroczek
98 bramek – Paweł Stołowski
84 bramki – Maciej Kubisztal
68 bramek – Paweł Puszkarski
61 bramek – Damian Misiewicz
56 bramek – Piotr Żak
27 bramek – Łukasz Hataś
17 bramek – Tomasz Dejnaka
14 bramek – Krzysztof Kusal
5 bramek – Jakub Wańkowicz
3 bramki – David Skręt
2 bramka – Sebastian Piechnik
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Fajnie sie pisze Panie Godos artykuly,ale ciekawi mnie co Pan by pokazal na parkiecie?
ppp – jesteś śmieszny! Gość nie musi nic pokazywać, bo to nie jego praca. Parkiet to praca tych których opisuje. Też byłem zniesmaczony wynikiem w Zielonej Górze i nic na to nie poradze. Widzę już kolejny wpis na temat publikowanych relacji z ręcznej. Czyżby ktoś z drużyny, trenerów, działaczy czy sympatyków miał jakieś kompleksy? Nieładnie, oj nieładnie.
Fajnie sie pisze Panie Godos artykuly,ale ciekawi mnie co Pan by pokazal na parkiecie?
ppp – jesteś śmieszny! Gość nie musi nic pokazywać, bo to nie jego praca. Parkiet to praca tych których opisuje. Też byłem zniesmaczony wynikiem w Zielonej Górze i nic na to nie poradze. Widzę już kolejny wpis na temat publikowanych relacji z ręcznej. Czyżby ktoś z drużyny, trenerów, działaczy czy sympatyków miał jakieś kompleksy? Nieładnie, oj nieładnie.