8 maja br., z inicjatywy władz miasta Przemyśla, w parku na Lipowicy odbyła się akcja sadzenia drzew, w której udział wzięło kilkadziesiąt osób.
To była bardzo potrzebna lekcja ekologii. Szkoda, że nie wzięło w niej udziału więcej osób. Z nieocenioną pomocą w akcji przybyło Nadleśnictwo Krasiczyn. Oni przekazali sadzonki, oni wskazali miejsce, gdzie drzewa powinno się[paywall] posadzić.
– Pomysłodawcą akcji było miasto i tobardzo cenne. Dołączyliśmy do niej, bo każde zasadzone drzewo to wielka sprawa. Wspólnie sprawdzaliśmy miejsce, gdzie sadzonki najlepiej posadzić. Padło na park na Lipowicy, a konkretnie wolny pas po linii wysokich napięcia, której już w tym miejscu nie ma. Dostarczyliśmy tym, którzy chcieli być podczas akcji, sadzonki. Łącznie sto drzewek. Trzydzieści dębów i siedemdziesiąt olch czarnych. To szlachetne gatunki – powiedział nadleśniczy Nadleśnictwa Krasiczyn Przemysław Włodek.
Olcha czarna, aby osiągnąć „dorosłe” rozmiary, potrzebuje od 60 do 80 lat, dąb z kolei od 80 do czasami nawet 140 lat.
– Cieszę się, że było sporo dzieci i młodzieży. Widziałem jak chętnie słuchali opowieści naszych pracowników, którzy nie tylko instruowali, jak należy sadzić drzewa, ale mówili choćby o leśnym ekosystemie i jego znaczeni u dla ludzi – dodał P. Włodek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Małymi kroczkami.. byle do przodu. Brawo inicjatorzy, Brawo Nadleśniczy.
Czekam na czas kiedy posadzą neokomunistycznych "partyjniaków" za łamanie prawa, przekręty, korupcję, nepotyzm i defraudację publicznych finansów.
Małymi kroczkami.. byle do przodu. Brawo inicjatorzy, Brawo Nadleśniczy.
Czekam na czas kiedy posadzą neokomunistycznych "partyjniaków" za łamanie prawa, przekręty, korupcję, nepotyzm i defraudację publicznych finansów.