Reklama

Pospolite ruszenie

Była mniej więcej połowa XV wieku. Szlachta polska miała się stawić pod broń, by chronić państwo przez Krzyżakami w wojnie trzynastoletniej. Wyszło tak sobie, by nie powiedzieć fatalnie. Pospolite ruszenie nie spisało się tak, jakby marzyli sobie możnowładcy. Przez kolejne lata i wieki szlachta średnio kwapiła się przelewać krew za ojczyznę. Za to uwielbiała hulanki, swawole, polowania, pitny miód, palenie lulek, podszczypywanie dziewek itp. A biedna Rzeczypospolita targana była konfliktami, rzucana z rąk do rąk przez zachłannych, wrogo nastawionych sąsiadów.

Jest 2015 rok. Kiedy obserwuję to, co się dzieje w Polsce, nasuwa mi się na myśl owo pospolite ruszenie. Najpierw ruszyli lekarze, bo im wciąż mało pieniędzy. Dostali zielone światło od możnowładców. Na drugi ogień poszli górnicy. Także im mało. Były redaktor naczelny miesięcznika Playboy Marcin Meller rzekł niedawno, że cyt.: „panom górnikom w dupach się już poprzewracało”. Po górnikach ruszyli rolnicy. Wielu jadących na Warszawę traktorami kupionymi za pieniądze z Unii Europejskiej zatrzymała policja, bo ponoć byli na bani. Znaczy pijani, choć policja potem to dementowała. Także im jest mało... Kto następny? Już pospolite ruszenie formują kolejarze. Tą samą drogą niebawem mogą ruszyć: hutnicy, budowlańcy, nauczyciele, artyści, pielęgniarki, cukiernicy, kwiaciarki czy listonosze. Mogą nawet policjanci czy wojskowi. Pytanie tylko, dlaczego możnowładcy mają robić im dobrze także za moje pieniądze? 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości