Poniedziałkowe załamanie pogody sprawiło, że strażacy z naszego regionu nie mogli uznać końcówki świąt za spokojną. Obyło się na szczęście bez ofiar i szczególnie skomplikowanych akcji, jednak wiatr zerwał kilka dachów i przewrócił drzewo.
Jarosławskim strażakom w okresie świątecznym bezczynność nie groziła. Od 9 do 13 kwietnia zaliczyli 33 interwencje – najczęściej, bo 15 razy, wyjeżdżali do pożarów traw. W poniedziałek walczyli natomiast ze skutkami porywistych wiatrów. Żywioł najbardziej doświadczył[paywall] Mołodycz w gminie Wiązownica. Tu doszło do trzech poważniejszych incydentów: wiatr uszkodził poszycie dachu na budynku gospodarczym znajdującym się na jednej z posesji, obory, garażu i stodoły na drugiej, wreszcie zerwał dachówki z dopiero powstającego domu na trzeciej. We wszystkich przypadkach konieczna była interwencja strażaków, polegająca przede wszystkim na zabezpieczaniu uszkodzonych fragmentów dachów. Akcje trwały po kilka godzin, a do wszystkich zdarzeń wyjechało w sumie 9 zastępów straży i 53 ratowników.
Nieco spokojniej było w powiecie przeworskim, choć i tu pracowali strażacy. Jak informuje bryg. Tomasz Dzień, rzecznik prasowy komendanta powiatowego PSP w Przeworsku, w poniedziałek, 13 kwietnia, wystąpiły dwa lokalne zdarzenia. W miejscowości Dobra wiatr zerwał poszycie dachu ze stodoły, a na miejscu pracowali tylko strażacy z tamtejszej OSP. Z kolei strażacy z OSP w Tryńczy wespół z zastępem PSP musieli usunąć drzewo, które spadło w ciągu drogi krajowej nr 77 oraz powalone drzewo, jakie upadło na linię energetyczną w miejscowości Wólka Ogryzkowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze