Przez dwa dni kilkudziesięciu strażaków z terenu całego powiatu jarosławskiego walczyło z ogniem na terenie cegielni w Radymnie. Akcja gaszenia potężnych bel słomy trwała aż 30 godzin.
Zastępca komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu brygadier Zygmunt Jasiłek nie ma wątpliwości, że była to największa w tym roku akcja strażaków z terenu całego powiatu jarosławskiego. – W różnych zdarzeniach w tym roku już uczestniczyliśmy, ale w tak długiej i tak intensywnej akcji jeszcze nie – zdradził[paywall].
Zgłoszenie jarosławska komenda PSP otrzymała z numeru alarmowego 112. Była środa, 27 września br. Godzina 13.48. Informacja brzmiała: Na terenie cegielni w Radymnie zapaliła się sterta słomy, która potrzebna jest do opalania pieców przy produkcji cegieł. Jarosławscy strażacy już wiedzieli, że czeka ich ogrom pracy. Na miejsce jako pierwsze przybyły zastępy z Jarosławia i Radymna. Z czasem dołączały kolejne ze: Skołoszowa, Duńkowic, Sośnicy i Łazów. Wezwani zostali strażacy z Wólki Pełkińskiej, którzy posiadają na stanie największy w powiecie beczkowóz z wodą. W ramach Krajowego Systemu Ostrzegania na miejsce zdarzenia przybywali kolejni strażacy. Naprzemiennie gaszeniem beli słomy zajmowali się także strażacy z: Szówska, Pawłosiowa czy Laszek. Potrzebna była specjalna koparka, która rozdzierała ogromne bele. Następnie polewano je wodą. Wystarczył jednak mniejszy podmuch wiatru i łatwopalna słoma znowu wyrzucała z siebie potężne języki ognia.
Do czwartku, 28 września br., także przez całą noc, na miejscu zdarzenia pracowało łącznie 89 strażaków. Pożar udało się opanować dopiero późnym wieczorem (ok. g. 21) tego samego dnia. Łącznie akcja trwała aż 30 godzin i wzięło w niej udział ok. 100 strażaków.
Przyczyna pożaru nie została wstępnie ustalona. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi jarosławska policja. I co najważniejsze: nikt podczas pożaru nie ucierpiał.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dziwny zbieg okoliczności.. Najpierw Pożar sklepu w Szówsku, później domu weselnego, teraz pożar cegielni w Radymnie? I ten sam właściciel.. chyba coś nie tak... Hmm..
Dziwny zbieg okoliczności.. Najpierw Pożar sklepu w Szówsku, później domu weselnego, teraz pożar cegielni w Radymnie? I ten sam właściciel.. chyba coś nie tak... Hmm..