Wyjątkowo wybrzmiał ostatni w tym roku szkolnym dzwonek w murach Szkoły Podstawowej nr 1 im. św. Jadwigi Królowej Polski w Żurawicy. Szkolna społeczność nie tylko świętowała zakończenie roku szkolnego i rozpoczęcie wakacyjnej laby, ale żegnała też wieloletniego dyrektora placówki. Jan Semków po 40 latach pracy odszedł na zasłużoną emeryturę.
Za wspólnie spędzone, owocne lata 25 czerwca na szkolnym placu dziękowali dyrektorowi przedstawiciele Rady Rodziców, nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni SP 1 w Żurawicy oraz młodzież.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wszystkiego najlepszego Panie Janku!
Ah tak, pan Semków rzeczywiście niesamowicie wysoko postawił poprzeczkę! Jak dzisiaj pamiętam, kiedy na wyjeździe szkolnym do Zakopanego - pijany tak, że ledwo stał - w nocy przyszedł do mojego pokoju, usiadł obok mnie - czternastolatka - na łóżku, objął ramieniem i ziejąc alkoholem bredził niczym do kolegi spod monopolowego. Niewątpliwie jego emerytura również będzie pełna równie imponujących osiągnięć akademickich.
E tam o tym, że nauczyciele pili podczas wycieczek to wiedzą wszyscy . Mnie bardziej się podobało jak to podczas wyjazdu szkolnej orkiestry na Ukrainę napchali fajek do puzonów czy innych trąbek. Ech wesołe czasy.
Drodzy Państwo, pamiętajcie proszę, że w internecie każdy może każdego oczernić na wiele sposobów. Każdy człowiek, który sprawuje funkcję publiczną ma swoich zwolenników jak i przeciwników, co jest całkowicie naturalne. Jednak prawdziwe czyny, osiągnięcia, wychowanie wielu pokoleń młodzieży, bardzo dobre wyniki szkoły i jej prestiż mówią same za siebie. Dziękujemy Panie Dyrektorze za te wszystkie lata, które zapisały się w historii szkoły ! Za wszystkie lekcje, kolonie, wycieczki, za wszystko. Pozdrawiam serdecznie.
Wszystkiego najlepszego Panie Janku!
Ah tak, pan Semków rzeczywiście niesamowicie wysoko postawił poprzeczkę! Jak dzisiaj pamiętam, kiedy na wyjeździe szkolnym do Zakopanego - pijany tak, że ledwo stał - w nocy przyszedł do mojego pokoju, usiadł obok mnie - czternastolatka - na łóżku, objął ramieniem i ziejąc alkoholem bredził niczym do kolegi spod monopolowego. Niewątpliwie jego emerytura również będzie pełna równie imponujących osiągnięć akademickich.
E tam o tym, że nauczyciele pili podczas wycieczek to wiedzą wszyscy . Mnie bardziej się podobało jak to podczas wyjazdu szkolnej orkiestry na Ukrainę napchali fajek do puzonów czy innych trąbek. Ech wesołe czasy.