W styczniu br. na naszych łamach ukazał się materiał na temat samowolnej inwestycji praktycznie w centrum miasta, przy skrzyżowaniu Mickiewicza i placu Legionów. Na trop samowoli zostaliśmy przez mieszkańców naprowadzeni przypadkowo. Byli ciekawi, co to za prace prowadzone są w obszarze dawnego pasażu Gansa i czy przyniosły jakieś nowinki archeologiczne. Okazało się, że inwestor działał bez wymaganych prawem pozwoleń. Teraz poniesie karę finansową.
Inwestor, który jeszcze pod koniec 2025 rozpoczął prace przy skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i placu Legionów w Przemyślu najwyraźniej się pośpieszył. Po naszej interwencji w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków z siedzibą w Przemyślu okazało się, że działa bez wymaganych pozwoleń, co może szokować, bo przecież roboty trwały już blisko 2 miesiące i wyglądały na zaawansowane. Zwrócili nam na nie uwagę sami Przemyślanie, ciekawi co mają na celu.
– W niedalekiej odległości od dworca PKP pracownicy budowlani rozwalają fragment nadbudowy na chodniku i kopią w głąb, wchodzą w struktury muru. Przed wojną w tym miejscu mieścił się pasaż Gansa, więc może pojawią się tam jakieś cenne archeologicznie odkrycia. Czy wiadomo wam coś na temat tej inwestycji? – postawiła nam wówczas pytanie jedna z mieszkanek miasta.
Reklama
Faktycznie, w przestrzeni pomiędzy Dworcem Kolejowym PKP a ulicą Mickiewicza stał przed wojną okazały Pasaż Gansa, w którym mieściły się m.in. luksusowy Hotel Royal oraz popularna kawiarnia Grand Cafe. Obiekt został zniszczony przez niemieckie ataki bombowe w 1939 roku, jego pozostałości rozebrano.
W sprawie trwającej już inwestycji czynności wyjaśniające podjął Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków. Powiadomił również o niej Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Finalnie prace zostały wstrzymane, a teren zabezpieczony i taki stan trwa do dziś. Inwestor w rozmowie nie chciał szerzej komentować sprawy. Zaznaczył jedynie, że działał na własnej działce, chcąc jedynie poprawić mur i schody, jak również, że jest w trakcie pozyskiwania nałożonych decyzją konserwatorską pozwoleń. Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda po blisko 3 miesiącach od wstrzymania prowadzonych prac.
– Wobec inwestora została wydana decyzja nakazująca przywrócenie terenu, na którym prowadził prace, do stanu pierwotnego i uporządkowania go z terminem do 30 kwietnia – informuje Damian Pękalski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Przemyślu.
Jak się dowiedzieliśmy, inwestor w międzyczasie złożył wniosek o pozwolenie na prace, które miałyby nadać nowy charakter wspomnianemu miejscu. Zakładają one odbudowanie betonowego podniesienia i wykonanie czegoś w rodzaju ogródka o charakterze całorocznej konstrukcji.
– Rozumiem, że miałoby to służyć podniesieniu walorów tego terenu, natomiast pozwolenie na planowany zakres prac musi być wydane w oparciu o przedstawiony projekt architektoniczno-budowlany, a tego inwestor na razie nie dołączył, tymczasem wymagają go wszelkie uzgodnienia, jakie musimy zrobić. Został więc wezwany do uzupełnienia dokumentów – wyjaśnia D. Pękalski.
Osobną kwestią jest natomiast wspomniana wyżej wydana przez WUOZ decyzja nakazująca...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 27% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze