Reklama

Przejście pod wiaduktem kolejowym jest bardzo ryzykowne

15/01/2017 20:00

Przejście pod wiaduktem kolejowym na ul. Krakowskiej w Jarosławiu nigdy nie należało do zbyt bezpiecznych. Po remoncie przejazdu stało się bardzo ryzykowne. – Prace przy wiadukcie już zakończyli. O przejście pod nim nikt nie zadbał. Na rozkopanej ziemi można nogi połamać, a gdy jest cieplej, zmienia się w grzęzawisko – narzeka mieszkający przy ul. Bocznej Szczytniańskiej Aleksander Koziński.

Z przejścia pod wiaduktem korzysta sporo ludzi. Wiedzie tędy droga do przystanków autobusowych komunikacji miejskiej i linii międzymiastowych. – Między podporami wiaduktu bajoro[paywall]. W przeciwną stronę też błoto. Po drugiej stronie ulicy tak samo. Część przechodzących korzysta z drogi, przemykając między samochodami. W najlepszym przypadku mogą zostać ochlapani, ale o wypadek nietrudno. To ruchliwa ulica – tłumaczy pan Aleksander.

Droga pod wiaduktem jest zwężona. Po obu stronach nie ma chodnika, a obniżenie jezdni powoduje, że zbiera się tam woda. Przed remontem piesi korzystali z przejścia między filarami mostu. Teraz mają do wyboru: iść po podłożu przypominającym kartoflisko lub zaryzykować i przechodzić drogą, niemalże ocierając się o jadące auta. Kilkadziesiąt metrów ul. Bocznej Szczytniańskiej też pokrywa warstwa ziemi naniesionej przez samochody. Najczęściej tworzy się tam rozjeżdżone bajorko.

– Tu nie trzeba dużych inwestycji. Wystarczy, by pod wiaduktem przywrócono stan, jaki był przed remontem, a na dość krótkim odcinku ul. Bocznej Szczytniańskiej problem załatwiłby choćby wąski chodnik – uważa pan Aleksander. –  Chodzi głównie o bezpieczeństwo, ale też o poprawę warunków dla pieszych – dodaje. A. Koziński zapewnia, że interweniował u burmistrza, ale bezskutecznie.

– Poprawa tego odcinka była uwzględniona we wprowadzonym przez burmistrza do projektu budżetu na 2017 rok zadaniu, polegającym na opracowaniu projektów dróg w mieście. Niestety obecnie na to niezwykle ważne zadanie Rada Miasta Jarosławia nie przeznaczyła środków finansowych. Czy ostatecznie będzie możliwość wykonania tych projektów, okaże się po uchwaleniu budżetu miasta na 2017 rok – odpowiada zastępca burmistrza Jarosławia Wiesław Pirożek.

Korzystającym z tragicznie wyglądającego przejścia pozostaje czekać na uchwalenie budżetu z nadzieją, że znajdzie się w nim niezbyt wysoka kwota choćby na utwardzenie miejsca pod wiaduktem.
erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości